danielik danielik
706
BLOG

Gdzie się podziały te miliardy na drogi?!

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 13

 

W przededniu Euro 2012 warto sprawdzić, czy wykorzystaliśmy szansę na rozwój infrastruktury drogowej, których sieć miała przecinać Polskę wzdłuż i wszerz, łącząc ze sobą wszystkie największe polskie miasta. Co z tego wyszło widzi chyba każdy kierowca. Postanowiłem zebrać te „osiągnięcia” w kilku punktach.

1.      Główne drogi nie będą nawet przejezdne na Euro 2012

  1. Wiele pierwotnie planowanych dróg nie powstanie w najbliższym czasie, mimo, że przygotowania do tych inwestycji pochłonęły już spore środki.
  2. Jakość powstałych dróg pozostawia delikatnie mówiąc wiele do życzenia, ponieważ przypadki kradzieży były na porządku dziennym, GDDKiA przyznaje, ze nie była w stanie skontrolować prowadzonych na wielką skalę inwestycji. Po zimie okazało się, ze asfalt na nowych drogach zaczął pękać. Pewnie to dopiero początek problemów i może się okazać, że remonty nowododanych do użytku dróg będą trwały w nieskończoność. A wynika to z faktu, że złodziejstwo podczas budowy dróg było na porządku dziennym.
  3. Wiele osób zostało wywłaszczone z nieruchomości, choć możliwe, że na tych gruntach nie powstaną ostatecznie drogi lub stanie się to w bliżej nieokreślonej przeszłości.
  4.  Przeznaczenie ogromnych sum na program budowy dróg spowodował potraktowanie innych środków transportu „po macoszemu”, co spowodowało, ze stan naszej kolei jest zatrważający. Jest ona reliktem poprzedniej epoki i najzwyczajniej w świecie się sypie. O żegludze śródlądowej nawet nie ma co wspominać, bo praktycznie nie istnieje.
  5. Wiele firm zajmujących się budową dróg dotknęło bankructwo, które z kolei okazać się może katastrofą dla ich podwykonawców oraz tysięcy zatrudnionych, w tych firmach pracowników.
  6. Czyli Polska pozostała największym w Europie placem budowy. Ciekawe tylko, czy kiedyś ta budowa zostanie ukończona…

Podsumowując: Wielu odcinków dróg nie ma, wiele jest złej jakości , główni wykonawcy bankrutują i nie płacą podwykonawcom, którzy z kolei nie płacą swoim pracownikom, którzy schodzą z placu budowy. Jak to możliwe, że mimo, że budowano u nas najdroższe w Europie drogi ich wykonawcy bankrutują? Gdzie, więc się podziały te miliardy przeznaczone na ich budowę? Dlaczego te pytanie padają tak rzadko w mediach głównego nurtu?

Pytania te są również zasadne z powodu, iż wiele inwestycji było finansowanych z kredytów zaciąganych przez Krajowy Fundusz Drogowy, czyli de facto przez budżet państwa. Kredyty te będziemy spłacać przez wiele lat właśnie my – obywatele. Kolejne podwyżki podatków są pewnie kwestią czasu. Dlatego mamy prawo wiedzieć, gdzie się podziały te pieniądze.

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka