Podobno spotkanie ambasadora Ashe’a z minister Fatygą przedłużyło się, bo pozostałe F16 przeznaczone dla Polski zapowiedziały, że nigdzie nie polecą, chyba że Giertych odejdzie ze stanowiska. Ambasador i minister Fatyga nie wiedzą, co mają robić. Umówili się na spotkanie w nocy w nieznanym miejscu o nieznanej godzinie, żadne nie ma prawa robić notatek.
Według przecieków Amerykanie są gotowi przeprosić nas za ingerencję w nasze wewnętrzne sprawy, a my jesteśmy gotowi przeprosiny przyjąć. Ale F16 to nie urządza. Boję się, że nie będzie żadnej gali w czwartek. Chyba, że migi poradzieckie ktoś zorganizuje. Ale jak to będzie o nas świadczyć wobec sojuszników z USA?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)