W internecie i mediach szaleją akta afery podsłuchowej…
Standardy reakcji władzy i mainstreamu- znane i powtarzane już od lat, w kolejnych aferach, nudne, przewidywalne.
Winny jest ten kto nagrał, treść jest nieważna.
W ten sposób broni swoich kolegów m.in. Cichocki. „Przecieki dewastują państwo”.
Może ktoś mu wytłumaczy, że problem jest inny. Że jego koledzy stworzyli teoretyczne państwo, które grupka zdeterminowanych ludzi może rozsadzić odpowiednim szantażem. Że jego koledzy mogą być szantażowani. W końcu- że problemem nie jest przeciek, ale jego treść.
W teorii- niewiele nowego. Tak naprawdę to co już wiedzieliśmy od roku, to co dziennikarze już wielokrotnie opisywali- lepiej i dogłębniej. Tylko tym razem Stonoga, postać wyjątkowo podejrzana, dodatkowo wrzucił w Internet wiele danych, które mogą być wykorzystane przez „złych ludzi” w groźny sposób. I kilka pikantnych szczegółów.
Można snuć wiele teorii. Kto za tym stoi, jaki interes ma Stonoga, do czego ma doprowadzić ta rozgrywka.
Tylko mleko się już rozlało. I to nie dziś, nie wczoraj, ale kilka lat temu, gdy PO zaczęło zamieniać 3 RP w państwo teoretyczne. Gdy różne grupy zaczęły zbierać haki na skompromitowanych członków tej partii, by móc potem nimi grać.
Stonoga to tylko kolejna odsłona rozpadu państwa, zaserwowanego nam przez Platformę.
Warto mieć tego świadomość.
I jeszcze jedna rzecz się zmieniła. PO przestała być potężną partią. Właśnie obserwujemy proces jej upadku. Będzie mogła sobie powtarzać- zły, jest ten, kto ujawnił, nie treść.
To działało, jak byliście silni, koledzy z PO. Teraz za późno.
Mam taką nadzieję. Inaczej znaczyć to będzie, że u władzy pozostaną ludzie, którymi każdy, kto ma taśmy, będzie mógł sterować jak chce…
Pozamiatane koledzy z PO. Pozamiatane.
A Tusk chyba nie zdąży wrócić na białym koniu z Brukseli.


Komentarze
Pokaż komentarze (246)