dawrweszte dawrweszte
352
BLOG

O Górniku, Celticu i rzutach karnych. I o losie sprawiedliwym

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

           Szperając sobie po necie natrafiłem na informację, że w 2008 roku Górnikowi Zabrze srzeliła sześćdziesiątka. Dość młody wiek jak na klub, szczerze mówiąc. Obchody chyba nie były huczne, bo jakoś nie za wiele się o tym słyszało, w każdym razie skończyło się na wielkim kacu. Ale ja nie o tym. Otóż, obchody te, które patronatem objęło miasto oraz firma Alianz miał uświetnić mecz z nie byle jakim rywalem, bo:

” Wśród potencjalnych rywali Górnika znalazły się m.in : Manchester City i AS Roma. Lecz to kibice, dzięki sondzie, w której mogli wziąć udział zadecydowali, że w meczu na 60- lecie rywalem Zabrzan będzie sama AS Roma !”
 
Info tutaj. Mecz chyba się nie odbył, w każdym razie ja o takowym nic nie wiem. Może ktoś z czytelników wyprowadzi mnie z błędu co bym w ciemności nie błądził. W każdym razie ja nic o tym nie zanotowałem w swojej łepetynie.
 
            Dlaczego taki rywal, raczej wszyscy wiedzą. Poza tym kto w linka kliknął ten wie. Zresztą nie klikając też raczej kto nie wie, ten nie kibic. Pamiętne trzy mecze, wszystkie remisowe. Pojedynki z AS Romą w głowie każdego kto lubi piłkę nożną w tym kraju pozostaną symbolem wielkich sukcesów. Przeszukałem całą sieć w poszukiwaniu wieści na temat tamtych spotkań. Wiem, wiem co pomyśli każdy. Rzut monętą przecież zdecydował, najpierw 1:1 w Rzymie, potem 2:2 na Śląskim, aż wreszcie znów 1:1 w neutralnym Strasbourgu. Rzut monetą i Górnik w finale. “Sprawiedliwości stało się zadość” jak rzekł Jan Ciszewski.Może i racja, co tam. Mnie natomiast ciekawi co innego. Kapitanem naszej drużyny był wtedy Stanisła Oślizło i to na jego barki spadła wtedy odpowiedzialność wyboru strony monety. Kapitanem Romy, jeśli się nie mylę, był Joaquin Peiro, ale jemu przypadło tylko się przyglądać. Piłkarze zebrali się na środku, sędzia rzuca i Ciszewski może wykrzynąć swoje pamiętne słowa. Pytanie brzmi: co wybrał Oślizło? Internet szybko rozwiewa wątpliwości. Na stronie zalinkowanej wcześniej wersja brzmi tak:
 
“Kapitan Zabrzan wskazał na reszkę i właśnie reszka ukazała się na murawie stadionu w Strasbourgu.”
 
A tutaj taka oto wersja:
 
” Stanisław Oślizło wybrał orła i z nadzieją patrzył na spadającą monetę, by po chwili eksplodować wielką radością. Polska!!!!! Górnik!!!!! Brawo!!!!! Brawo!!!!! Prosze państwa, więc sprawiedliwości stało się zadość!!!!! Ma się jednak szczęście!!!!! Komentator sportowy, Jan Ciszewski tymi słowy obwieścił milonom telewidzów wynik losowania.”
 
            No i masz babo placek. Wszystko i nic. Taki oto jest internet. Wątpię żebyśmy się tego kiedyś dowiedzieli, bo ta informacja jest kompletnie nieistotna i tyle. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że mecz odbywał się w Strasbourgu, sędzia zapewne nie był Polakiem więc moneta tez nie miała Orła ani Reszki, tylko jakiś awers i rewers, ale to już moja nadgorliwość pewnie. Swoją drogą, jak internet długi i szeroki, tak nigdzie nie uraczymy informacji kto był sędzią tego meczu. Mam tą informacją w zgromadzonych almanachach w domu rodzinnym, słowem pisanym stojących, ale dostępu do nich teraz nie mam. Jak tylko znajdę informację, to zamieszczę notkę.
 
            Wracając do tematu, muszę wspomnieć co do tego wszystkiego ma Celtic Glasgow. Otóż bardzo wiele. W tym samym sezonie, w którym Górnik tak dzielnie grał w Pucharze Zdobywców Pucharów, a był to sezon 1969-70, Celtic doszedł równie daleko w Pucharze Mistrzów. W 1/8 finału na jego drodze stanęła Benfica z Eusebio. W pierwszym meczu w Glasgow The Bhoys wygrywają 3:0. Rewanż w Lizbonie i tym razem Benfica górą w takim samym stosunku. Dogrywka nie przynosi rezultatu więc sędzia prosi kapitanów do swojego pomieszczenia w szatni i … rzut monetą. Co ciekawe odbyły się dwa rzuty. Tak oto relacjonuje je kapitan Celtów Billy McNeill:
 
“Najpierw wybrałem Heads (czyli prawdopodobnie odpowiednik naszego Orła) i okazało się, że to dobry wybór więc zostałem przy swoim przeczuciu i wybrałem Heads ponownie tuż przed tym jak moneta miała upaść. Całe szczęście mój fart został podtrzymany.”
 
            Co ciekawe takie zwycięstwo raczej zniesmaczyło Szkotów, a szczególnie niejakiego Sir Roberta Kelly’ego, jednego z wysoko postawionych czlonków zarządu Celticu. Wysmażył on soczysty list do UEFA, postulując zmianę zasad wyłaniania zwycięzcy w takich sytuacjach. Jego list został zbyty wzruszeniem ramion i raczej śmiechem. Dlaczego? Dlatego, że postulował on wyłanianie zwycięzcy na podstawie ilości rzutów rożnych w dogrywce. Kto będzie wykonywał ich więcej ten wygrywa. Dość głupie rozwiązanie, nieprawdaż? Potem historia potoczyła się sama na przełomie kilku, zaledwie, miesięcy. Po zwycięstwie Górnika nad Romą, we Włoszech podniosła się wrzawa i UEFA ogłosiła pamiętny półfinał Zabrzan jako ostatnią potyczkę, w której o awansie decydował rzut monetą. Wprowadzono rzuty karne. Jestem ciekaw czy decyzja byłaby taka sama gdyby moneta wskazała Rzymian? Nigdy się tego nie dowiemy.
 
            Dlaczego w Polsce się o tym nie mówi? Nikt tego nie pamięta? A może dlatego, że “sprawiedliwości stało się zadość”?          W Szkocji taki awans przyjęto z mieszanymi uczuciami, gdzieś przeczuwano, że duch futbolu się zgubił, u nas przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Nam się przecież należało i nikt nie ma pytań. Rzut monetą. Warto jeszcze wspomnieć, że Celtic doszedł do finału Pucharu Europy, w którym przegrał z Feyenordem, który z kolei w półfinale tych rozgrywek pokonał w dwumeczu Legię 2:0 i 0:0. Ten Feyenord, który jest ulubionym klubem Beenhakkera, trenera naszej kadry. No i dwa polskie kluby zaszły wtedy niesłychanie daleko w rozgrywkach klubowych. Nieprawdopodobne i raczej się prędko nie powtórzy. O ile w ogóle.
 
            Celtic i Górnik, ktore dotarły do finałów swoich rozgrywek, w tych finałach zgodnie przegrały. Kluby, do których uśmiechnęła się w tym samym czasie moneta, i w końcu kluby, za sprawą których na zawsze zmieniono system rozgrywek. Dodano rzuty karne, które wszyscy tak kochają. Tą najpiękniejszą loterię w futbolu. Polski klub jest częścią tej historii, przyczynkiem do tych wielkich emocji na wszystkich turniejach. Dlaczego u nas się o tym nie pamięta???
 
 
dawrweszte
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości