dawrweszte dawrweszte
38
BLOG

Niewiele się zmieniło

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 6

 

            Komentujący razem z Mateuszem Borkiem Andrzej Iwan tuż przed przerwą rzekł, że spodziewał się trudnego sparingu, ale ten mecz go zaskoczył. I to jest chyba sedno sprawy bo podejrzewam, że nie tylko on zakładał taki sparing, ale pewnie co najmniej połowa skłądu Wisły. Może przesadzam, ale takie odnoszę wrażenie. I dopóki nastawienie polskich drużyn w pucharach się nie zmieni, to nie będziemy lepsi od drużyn choćby z Estonii, tylko będziemy toczyć równe boje. Może i będziemy lepsi, ale o jedną bramkę w dwumeczu. Cóż, dobre i to.
 
            W przerwie Bożydar Iwanow, Mirosław Szymkowiak, Franciszek Smuda i mój ulubiony Roman Kołtoń toczyli sobie ciekawe pogawędki o eliminacjach ligi mistrzów. W tonie raczej pewnym, że Levadię Talinn Wisła przejdzie. Zastanawiałem się skąd ta pewność bo na pewno nie z doświadczenia. Z przyzwyczajenia prędzej. Ciężko nam wciąż uwierzyć, że niestety, nasz klubowy futbol niewiele różni się od tego z Estonii, Litwy czy Czarnogóry. Zobaczymy jeszcze boje Legii i Polonii z drużynami z Gruzji i San Marino i radziłbym spojrzeć na te potyczki z większą pokorą. Nie chodzi mi o jakieś sadzenie farmazonów o jakości przeciwnika, ale o zwykłą mobilizację i walkę. Strzeliłeś bramkę? To strzel jeszcze ze trzy jak taki dobry jesteś, a przeciwnik taki frajer. I niewiele nas kibiców powinno obchodzić kto tu jest w trakcie sezonu, a kto się przygotowuje, bo mam już dość takich tłumaczeń. To nie Primera Division, tylko potyczki z drużynami trzeciego sortu, na litość boską! Wyobrażacie sobie teraz rewanż? Levadia będzie grać na remis, a jak Wiśle nie uda się strzelić szybko bramki, to tragedia grecka gotowa.
 
            I tylko Brożka szkoda bo można go było puścić za granicę. Po co ma się męczyć w takiej Wiśle, skoro i tak niewiele tu perspektyw. Chyba, że mylę się diametralnie, albo Krakowianie nagle się obudzą i cała moja pisanina w łeb weźmie. Oby, ale raczej na to nie liczę. Lata niepowodzeń w pucharach nauczyły mnie takiego sceptycyzmu, że nawet czasy kasperczakowego pucharu UEFA wydają mi się przedpotopowe.
 
            A transmisja? Eliminacje Ligi Europejskiej w ogóle poza telewizją, a teraz eliminacje Ligi Mistrzów mamy w Polsacie. Jakiej jakości była to transmisja, widział każdy. A raczej nikt nie widział, szczególnie po przerwie. Pogoda nie jest usprawiedliwieniem rzekł Roman Kołtoń. On wprawdzie miał na myśli grę Wiślaków, ale jajednak odniosę to do transmisji.
 
 
dawrweszte
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości