dawrweszte dawrweszte
38
BLOG

Zbrodnia i kpina

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 

          Chodzi mi po głowie ten faul na Wasilewskim. Pamiętam jak podobną kontuzję miał Eduardo da Silva. Też przez parę dni miałem to w głowie. Takie makabryczne faule jakoś zaprzątają moją głowę i nie mogę przestać się nad tym zastanawiać. To musiało cholernie boleć, może Wasilewski był w szoku, co jakoś zmniejszyło ból, ale proszę sobie dotknąć kości w tym miejscu żeby zrozumieć, że takie złamanie to sprawa absolutnie wyjątkowa.
 
          Widziałem tą sytuację kilka razy. Niektórzy pewnie sądzą, że Wasyl sam się o to prosił, na pewno w Polsce jest takich niewielu, jeśli są, ale w Belgii podobnych opinii podejrzewam, że znajdziemy więcej. Nawet trenerowi Standardu wymknęło się zaraz po meczu, że twarda gra naszego obrońcy doprowadziła do tej sytuacji. Tylko czy to ma jakieś znaczenie? Według mnie, żadne. Kto oglądał sytuację wie, że Belg naskoczył na nogę Wasyla z premedytacją i impetem, tu raczej nie ma wątpliwości. Nie posądzam go o to, że chciał polskiemu obrońcy złamać nogę, bo to byłoby już całkiem absurdalne, ale potraktować go ostro chciał na pewno. Takiego finału pewnie się nie spodziewał, ale powinien się z tym liczyć.
 
          Zastanówmy się chwilę. Belgijskie media twierdzą, że Alex Witsel po meczu płakał w szatni i był roztrzęsiony. Może to i prawda. Nie podejrzewam go o skłonności psychopatyczne, a tylko z takimi cieszyłby się z takiego obrotu sprawy. Oczywiście wszyscy domagają się kary, której sam zawodnik pewnie też się spodziewa. Dyskwalifikacja jest pewna, pytanie tylko na jak długo. Dożywotnia wydaje mi się raczej kiepskim pomysłem, ale nie mnie osądzać jej długość. Wiem jedno, po takim faulu dla piłkarza odpoczynek na kilka meczów to nie żadna kara. Sam powinien o taki poprosić, aby w spokoju posiedzieć w domu, dojść do siebie, wyłączyć telefon i przeczekać medialną nagonkę w tabloidach i złość kibiców polskich oraz Anderlechtu. Nie wyobrażam sobie, że piłkarz (bez skłonności psychopatycznych, co założyłem) wychodzi na boisku po paru dniach i spokojnie sobie gra. Cała afera jest w tym momencie tak głośna w Belgii, że taka sytuacja jest raczej niemożliwa. Więc dyskwalifikacja na jakiś czas jak najbardziej, ale czy to kara?
 
          Pozastanawialiśmy się, to teraz suche fakty. Alex Witsel został zawieszony do 23 listopada oraz ma zapłacić karę w wysokości 2500 euro. Dwa i pół miesiąca to wystarczający czas żeby afera przycichła, a Witsel spokojnie się wyciszy. A te 2500 euro? Żart jakiś? Za tyle to można pewnie na wypasione wakacje pojechać do Ameryki Płd. i tyle. Jeśli dobrze pamiętam Roger zarabiał w Legii 250tys euro rocznie. Kara Witsela jest zaledwie jednym procentem tej sumy. Czy Witsel zarabia mniej w drużynie mistrza Belgii? Na co pójdą te pieniądze? Na waciki? Ta kara to zwykła formalność, na zasadzie odwalcie się. Witsel powinien przynajmniej sfinansować rehabilitację Wasilewskiego. To powinna być minimalna kara, od której zaczynamy dyskusję. Albo parę razów pasem na gołą dupę, póki młody jeszcze jest. Problem w tym tylko, że klapsy są podobno niehumanitarne i mało wychowawcze. Na onecie tytuł relacji brzmi: „Surowa kara dla Witsela”. Surowa to ona jest dla Wasyla.
 
          Ponad rok temu niejaki Martin Taylor w podobny sposób złamał nogę Eduardo. Dostał dyskwalifikację na 3 mecze. Sepp Blatter mówiłz tej okazji: Rozważamy wiele możliwości. Jedną z nich jest zawieszanie piłkarzy powodujących urazy innych na czas powrotu poszkodowanego do gry."Czułe słówka. Rozważajcie więc. Teraz ten sam Eduardo pada w polu karnym nie faulowany i wymusza karnego, który wypacza wynik meczu (Arsenal raczej by to spotkanie wygrał, ale w końcu to pierwsza bramka) i zostaje zawieszony na dwa mecze Ligi Mistrzów.
 
          To są wszystko kpiny. Przekaz jest jasny: łam nogi, fauluj, symuluj, mecze wypaczaj obyś tylko nie ćpał (sami cię naszprycujemy) i warunków umowy przestrzegał, bo jak nie, to z torbami pójdziesz. Show jest najważniejszy, a reszta jest milczeniem.Ciemny lud to kupi,jak mawiał pewien znany polityk. Te wszystkie mądre głowy w garniturach władające futbolem, te wszystkie komisje dyscyplinarne, mają nas, widzów, szczerze za idiotów i wcale się z tym nie kryją. Może tak ma być? Bo przecież o brak szczerości nie można ich posądzić, a w końcu szczerość to cnota. Tylko, że jakoś tak smutno się zrobiło.
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości