dawrweszte dawrweszte
62
BLOG

Ile winy PZPN (polemika z tekstem Zebe). Dla wytrwałych

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 22

Przeczytałem ostatnio bardzo dobry tekst Zebego. Zebe bardzo fajnie pisze o piłce. Problem w tym, że ja się z jego ostatnim tekstem nie zgadzam. Wiem, że Zebe lepiej zna środowisko, o którym pisze(kto czyta boiskowe teksty i komentarze, wie dlaczego), ale nie znaczy to, że mam się z tym zgadzać. No i nie zgadzam, się. Wyjaśniam dlaczego.

Pisze Zebe, że niejeden już rząd próbował dobrać się do tyłka PZPN-owi z mizernym skutkiem. Skutek mizerny dlatego, że związek jest kompletnie autonomiczny i nie da rady go ruszyć, to prawda. Nie ma też sensu traktować PZPN-u jak traktuje się poszczególne gałęzie gospodarki państwowej.Pełna zgoda, ale co to zmienia? Teraz zamiast rządu, za PZPN wzięli się kibice. O bojkocie napiszę w dalszej części tekstu. Na razie o czym innym.

Cóż więc można dziś zarzucić PZPN ?
 
Można zarzucić to, że zaangażowali Leo B.
Można zarzucić, że zle rozdysponowali bilety an ME
Można zarzucić…. No właśnie, co jeszcze można zarzucić PZPN ?
 
Chętnie bym się dowiedział.

Ja akurat zatrudnienia Holendra nie uważam za złą decyzję, ale na tych kłótniach już zęby zjedliśmy nieraz więc nie ma co tym razem pióra na ten temat strzępić. Złe rozdysponowanie biletów to jest klasyczny przykład, ale czego on dotyczy? No właśnie, braku jakiegokolwiek wyczucia i myślenia o polskim sporcie, żeby uderzyć w górnolotne frazy. Bo komu przede wszystkim rozdysponowuje bilety PZPN? No właśnie. To nie jest jakaś tam zwykła pomyłeczka, to jest z góry obrane cwaniactwo. Ja tobie bilecik a ty mi coś tam innego. Każdy potrafi coś tam, coś tam. Każdy coś tam, coś tam komuś załatwi.

Czy to zle, że PZPN wymógł na klubach (piszę o Ekstraklasie):
 
Częściowe zadaszenie stadionów,
Poprawienie komfortu na trybunach,
Oświetlenie stadionów,
Podgrzewanie murawy,
Że tylko o tym wspomnę.


To bardzo dobre, zważywszy na szczególny stosunek PZPN-u do stosowania się do tych wymogów. Polonia Bytom parę sezonów temu mogła zostać zdegradowana z ekstraklasy za niespełnianie wymogów, ale w drodze wyjątku odstąpiono od egzekucji. Nie odstąpiono w tym roku jeśli chodzi o ŁKS. Dlaczego dopiero teraz? Trudno powiedzieć, przepisy istnieją od kilku lat. Na Widzew też przymykano oko, teraz jest na cenzurowanym. Przejrzystość działań Polskiego Związku Piłki Nożnej? A co to takiego? Nikt nie wie co, dlaczego i kiedy. Oczywiście można zrzucić odpowiedzialność na ekstraklasę, ale jak czytamy w statucie PZPN art. 12 par. 1 pkt. 4 do zadań PZPN należy: opracowywanie i wydawanie przepisów, regulaminów i zasad przeprowadzania zawodów mistrzowskich, pucharowych i innych
organizowanych przez PZPN (na szczeblu centralnym) i Wojewódzkie Związki Piłki Nożnej na terenie ich działania.


Czyli, że całość spada na bark spółki Ekstraklasa S.A. Czyżby? Punkt 3:

 organizowanie i prowadzenie ogólnokrajowego systemu rozgrywek mistrzowskich i pucharowych we wszystkich kategoriach wiekowych, w tym także wśród kobiet, dla wyłonienia Mistrza Polski, zdobywcy Pucharu Polski, Pucharu Ligi oraz Superpucharu, a także zawodów międzypaństwowych i międzynarodowych.

No i bądź tu mądry. Oczywiście PZPN nie ma sobie nic do zarzucenia w tej sprawie.

Dalej Zebe pisze:

To mit, że PZPN odpowiada za szkolenie piłkarzy.

I znowu brak zgody. Statut: Art. 11 – cele PZPN, paragraf 1 pkt. 3 szkolenie młodzieży piłkarskiej, a dalej paragraf 2: Dla osiągnięcia celów, o których mowa w § 1 PZPN może wydawać uchwały i decyzje wiążące członków PZPN, inne organizacje działające w sporcie piłki nożnej, zawodników, trenerów, instruktorów, menedżerów d.s. piłkarzy, licencjonowanych organizatorów imprez piłkarskich, sędziów i działaczy piłkarskich.

Sporo jednak leży w gestii PZPN. Co na to sam związek? To może chronologicznie.

Ponad stu utalentowanych i wyszkolonych piłkarzy ma co roku zasilać polską ligę. Będą się rozwijać pod okiem specjalistów, w profilowanych liceach, na nowoczesnych obiektach. Tak przedstawia się nowa strategia szkoleniowa PZPN, za którą mają zapłacić samorządy.

Ten news jest datowany na 2006-11-29.

Zdaniem przewodniczącego Wydziału Szkolenia PZPN Jerzego Engela, członka Komisji ds. Szkolenia i Rozwoju Piłki Nożnej w Europie przy UEFA, Polska jest doceniana jako partner w pracy z młodzieżą trenującą piłkę nożną.


Ten news jest datowany na 2008-10-09

Przedstawiciele centrali spotkali się z działaczami terenowymi. Ci podzielili się swoimi problemami, dyskutowano jak usprawnić pracę z młodzieżą. Opracowywane jest systemowe rozwiązane tej kwestii" - wyjaśnił rzecznik prasowy PZPN Andrzej Strejlau.

Ten natomiast na 2009-02-16

Wystarczy poszperać w necie i na stronie PZPN-u, a już mniej więcej wiadomo o co chodzi. Otóż, gdzieś tak w 2004 roku (nie pamiętam dokładnie, pisałem kiedyś o tym na starym boisku, ale teksty zniknęły, niestety), a najpóźniej w 2006 roku, PZPN opracował na jakiejś konferencji pewną reformę.

Założenia reformy są proste: wyszukać najzdolniejszych młodych piłkarzy, wyszkolić ich i zasilić polską piłkę setką najlepszych piłkarzy każdego roku. Reforma ma odbyć się w trzech etapach. W pierwszym etapie, w gminach mają powstać Gminne Ośrodki Piłkarskie. Tam będą szkolić się dzieci w wieku 7-12 lat. Wszystko będzie się odbywało bezpłatnie poza szkołami, w miejscu zamieszkania młodego sportowca. W drugim etapie, dzieci w wieku 13-16 lat będą selekcjonowane, albo do klubów, albo do gimnazjów kierunkowych nadzorowanych przez PZPN, do których trafi tylko 24 najlepszych piłkarzy z każdego z 16 okręgów. W trzecim etapie najlepsi piłkarze w wieku 17-19 lat będą uczyli się w czterech liceach profilowanych w kraju, zlokalizowanych w pobliżu najlepszych Akademii Wychowania Fizycznego. Na tych uczelniach (w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu) pojawi się nowy kierunek – Sport, kształcący studentów z zakresu trenenersko-menedżerskiego.(...) Nadzorowaniem akcji zajmą się Wojewódzkie Związki Piłkarskie. Przygotowując reformę, działacze PZPN korzystali z wzorców francuskich i holenderskich. Projekt zostanie przedstawiony na najbliższym posiedzeniu zarządu PZPN 16 grudnia, a powinien wystartować od nowego roku szkolnego.

Ktoś coś słyszał? Ogólnie chodzi o to, że została opracowana pewna reforma i tyle. Nikt jej nie realizuje bo nie wiadomo kto miałby za to płacić. Ale PZPN nie omieszka wykorzystać każdej okazji, żeby pochwalić się dokumentem, który opracowano. Tyle. Zostawmy już to szkolenie młodzieży. Dalej Zebe pisze o odpowiedzialności klubów. To kluby są na początku tej drogi. Dopóki kluby nie będą miały właścicieli (inwestorów) zainteresowanych li tylko piłką, to PZPN tu nic nie pomoże.

No tak, tylko jak tu działać skoro nie wiadomo do końca kto i za co zostanie strącony. Kluby w dużej mierze przyczyniły się do korupcji i zaczynają za to odpowiadać, dzięki PZPN-owi także. Ale w jaki sposób się to dzieje?! Przykład Włoch był już tyle razy podnoszony, że chyba nie muszę.

Najlepsi są we Wrocławiu – mówił kiedys Grzegorz Lato, już jako prezes PZPN o polskich sędziach odpowiadając na pytanie dotyczące pierwszego Japończyka sędziującego mecz ekstraklasy. A czyja to wina? Dlaczego nie oczyszczono środowiska, tylko wszystkie problemy zamiatano pod dywan? Po co Listkiewicz opowiadał dyrdymały o czarnych owcach? Czy to także nie obciąża PZPN-u? Aresztowanych w aferze korupcyjnej jest już tylu, że nawet nie wymienię bo nie pamiętam. PZPN oczywiście przez lata udaje, że afera jest wyolbrzymiana. Po co?

Mam wielu znajomych, którzy w czasach kiedy wszyscy mieliśmy więcej czau na towarzyskie spotkania, oglądało ze mną z wypiekami na twarzy, wszystkie wydarzenia piłkarskie. Było nas wielu. Wielu z tych znajomych teraz nie ogląda nawet reprezentacji. Polska liga to dla nich już kompletny kosmos, w ogóle ich nie obchodzi. Kadry nie chce im się oglądać, bo piłkarze patałachy, w futbolu korupcja i w ogóle nędza. Wolą Gran Derbi, albo Ligę Mistrzów. W mojej lokalnej skali  u większości polski futbol już nie wzbudza emocji. Zaryzykuję stwierdzenie, że można to odnieść do skali krajowej. Stąd taki sukces bojkotu. Po co iść na mecz, skoro kadra gra beznadziejnie, trenerem jest jakiś Tymczasowy, zatrudniony po to żeby tylko przegrać końcówkę przegranych eliminacji. Prezesem PZPN jest człowiek, który nawet jak zwalnia znienawidzonego przez wielu kibiców trenera z Holandii, to zwalniając go, dostarcza temu trenerowi argumentów do olania całego związku. Wymagasz szacunku? Szacunek okaż. W czasie kiedy Wisła gra w Sosnowcu, Lech we Wronkach, Legia na stadionie dla mniejszej ilości widzów, budują się i modernizują stadiony, kibice nie widzą sensu w chodzeniu na mecze. Kto te nowo wybudowane i stare zmodernizowane stadiony zapełni? Rodziny członków PZPN?

Za dwa i pół roku odbędzie się u nas turniej Euro 2012. Zjedzie się do nas cała Europa, będzie fajnie, słonecznie. Polska przegra – nie mam złudzeń – swoje mecze w jakiejś tam grupie, ale za to pokażemy naszym gościom jaki mamy dobry żurek, rosół, bigos i kiełbasę. Ile dla nas znaczy historia, ile przeszliśmy w trakcie wojny, ile po wojnie, uraczymy ich naszą gościnnością i wykorzystamy okazję by opowiedzieć o sobie. Pokażemy im jak się pije słynną polską wódkę, słowem karnawał będzie trwał. Problem będzie polegał na tym, że jeśli nic się w naszym futbolu nie zmieni, to właśnie my obudzimy się z wielkim kacem.

Pytasz Zebe: Ile w tym winy PZPN ?

Odpowiem Ci: mnóstwo.

 - Brak dialogu z mediami, a przez to z kibicami,
 - kolesiostwo,
 - cwaniactwo,
 - brak przejrzystości działania,
 - brak zadowalającej współpracy ze spółką Ekstraklasa S.A.,
 - brak rozliczenia z korupcją,
 - brak zdecydowanych działań w stosunku do własnych członków zamieszanych w korupcję,
 - brak konsekwencji w egzekwowaniu regulaminu,
 - i przede wszystkim: brak odpowiedzialności za dziedzinę, którą firmuje się własną nazwą czyli POLSKĄ PIŁKĘ NOŻNĄ.

I to jest mój podstawowy zarzut. Jeśli się za coś bierzesz i masz tym kierować, weź pełną odpowiedzialność za to co robisz. Podstawowa zasada, która jeśli nie będzie tolerowana, w naszym kraju non stop będziemy słyszeć o aferach i aferzystach. Ogłaszam wszem i wobec, że obwiniam PZPN za obecny stan polskiej piłki nożnej.

I odpowiem Ci jeszcze na pytanie zadane przez Ciebie w tytule: Czy lincz na PZPN coś zmieni ?

Wiele. Zacznie się przede wszystkim od satysfakcji. A potem? Się okaże. Dobrze wiemy, że żadna rewolucja nie może obyć się bez ofiar. Jeśli taka rewolucja miałaby mieć miejsce w polskim futbolu, ktow takim razie miałby być w roli ofiar? My, kibice? 

dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Rozmaitości