dawrweszte dawrweszte
154
BLOG

O sztuce wysokiej i Pearl Jam

dawrweszte dawrweszte Kultura Obserwuj notkę 19

Obejrzałem na TVP Kultura bardzo mądry program. Kilka mądrych głów mędrkowało na temat nowych filmów, przedstawień teatralnych, płyt muzycznych. Nazwisk mądrych głów nie pomnę bo włączyłem TV gdy program trwał już, a podczas nie podpisywano już uczestników.
 
Najpierw krytycy wzięli na warsztat filmy. Omówili ładnie, nie ujawniając zbytnio treści, żeby nie zepsuć przyjemności i omówili czy emocja takie czy inne. Czy historia liniowa czy nie, i takie tam dyrdymały. Tytuły filmów takie, że raczej ja ich nie obejrzę bo trochę inne kino preferuję. Ale to szczegół akurat. Czekałem tylko, aż wezmą na warsztat muzykę. Byłem ciekaw jaką to płytę mi zrecenzują bo kiedyś już natknąwszy się na ten sam program, odkryli przede mną album zespołu Grizzly Bear – Veckatimest. Do dziś mnie ta płyta powala.
 
Doczekawszy się, oglądam jak gospodarz w krótkim wstępie omawia „Backspacer” Pearl Jam-u. Czytałem już mnóstwo recenzji tego albumu i z nich dowiedziałem się, że jest to płyta na którą fani legendy grunge czekali. Być może, nie słuchałem. Prowadzący natomiast, po bardzo krótkim wstępie, oddał głos Grzegorzowi Brzozowskiemu, jedynej osobie w tracie wypowiedzi której, pojawiło się nazwisko, z prośbą o objaśnienie fenomenu owej płyty na Wyspach i przede wszystkim, za oceanem. Brzozowicz coś tam powiedział o legendzie, o tym że on rozumie Amerykanów i Brytyjczyków bo oni lubią rocka i takie tam. Prowadzący niezwłocznie dodał, że są to zwykłe rockowe piosenki, chwilami aż banalne i jego trochę dziwi ten fenomen, dodając jeszcze, że na płycie są bardzo ważne teksty.
 
Towarzystwo, które tak się siliło na analizę treści premier kinowych i teatralnych, zbyło lekceważeniem płytę Pearl Jam, skupiając się na wytłumaczeniu – bardzo oględnym – fenomenu tej muzyki w krajach - powiedzmy to wprost – rockiem płynącym. Zastanawiam się po co w takim razie w ogóle ta pozycja pojawiła się w programie. Odkrywam tu trochę mentalność polską dotyczącą muzyki rockowej. Trudno u nas w kraju, krytykom docenić zwykłą rockową płytę, nagraną dla konkretnych słuchaczy. Muzyka rockowa u nas jest w głębokim dołku. Nie mamy historii rocka takiej jaką mają Stany czy Wielka Brytania. Trudno nam jest docenić zwykły, szczery rock, chyba że się jest tą muzyką przesiąkniętym. Całe to mędrkowanie na temat jakości tej płyty jest chybione. Rock ma być muzyką graną wprost, bez żadnych ciśnień i przede wszystkim szczerze. Całe to napinanie jest bez sensu. U nas wszystkie rockowe kapele muszą mieć posmak awangardy, eksperymentu bo rock to jest przaśny i wsiowy. Z takim podejściem żadna polska rockowa kapela nie nagra zwykłej dobrej i na poziomie płyty rockowej bo u nas ten nurt jest sprowadzony do sztucznej ideologii. Nie lepiej dać sobie spokój z recenzjami na siłę i nadymaniem się nad przaśnością tej muzyki i nie zastanawiać się nad fenomenem tejże za wielką wodą i na wyspach? Przynajmniej w takich programach.
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Kultura