dawrweszte dawrweszte
174
BLOG

Jeszcze o Kaziku czyli dlaczego piekarz miałby pracować za darmo

dawrweszte dawrweszte Kultura Obserwuj notkę 14

 

Do sprawy Kazika bym nie wracał gdyby nie jego felieton w Machinie. Kazik pisze je z pewnym wyprzedzeniem, ale wydźwięk ten sam. No więc wzburzony jest wciąż sytuacją, w której to skradziono mu ze studia płytę Kultu. Sprawę wszyscy znają, mniemam. Oto pisze Kazik:
 
Złodziejaszek jest nim tylko dlatego, że ma zbyt na rzeczy, które był skradł. Bez klientów musiałby się chłopaczyna przebranżowić i zatrudnić choćby w urzędzie skarbowym.
 
Dlaczego artystą jest artysta, zatem? Dlatego chyba, że fanów tudzież słuchaczy ma, ale co by było gdyby ich nie miał? Nie wiem gdzie mógłby się zatrudnić, ale odnoszę wrażenie, że raczej na bezrobociu by wylądował bo zdolność kumania rzeczywistości u polskiego artysty kiepska. Tak, tak Panie Staszewski, zgodzę się, okradziono Pana, a jakże. Nie rozumie Kazik tylko, że jak się będzie tak pienił, to sam się przebranżowić będzie musiał bo za zasługi przeszłe nikt na koncerty wiecznie nie będzie chodził, tym bardziej po takim szastaniu k*****.
 
Pisze dalej Kazik:
 
Sztuka nigdy nie była za darmo. Za darmo powinien być chleb dla potrzebujących. Sztuka i kultura to rozrywki nie będące niezbędnymi do życia. (...) Myślicie, że Michał Anioł trzy lata tyrał za friko, rzeźbiąc Dawida(...) Mozart pisał opery też za free?
 
Sam sobie Kazik powinien odpowiedzieć dlaczego jest jak jest, na podstawie tych przykładów. Ani Michał Anioł, ani Mozart nie tworzyli za free. Ich sztuka była jednak o niebo wyższa niż chałtury polskich gwiazd rocka czy nie rocka. Oni dostawali kasę za stowrzenie dzieła. Wynegocjowywali kwotę i im płacono, w dupie mieli późniejsze profity z oglądającyh czy słuchających. Mogli sobie tworzyć jak chcieli. Nasi artyści dali się zepchnąć przez wytwórnie płytowe do całkowitego poddaństwa. Machina jest tak rozbudowana, że najwięcej zarabia wytwórnia, a Kazik zamiast spróbować choć po części jakoś to zmienić, wykrzykuje oczywiście do fanów, od złodziei, od kurwów ich wyzywając. Jeśli to ma być droga do szacunku dla artysty, to powinszować. Dałeś się artysto wypchnąć przez wytwórnię z obiegu prawdziwego pieniądza? To do siebie miej pretensje, a nie wymachuj mieczykiem na ślepo mnożąc bzdurne argumenty i przyrównując sytuację do coraz to nowych przedmiotów doczesnych i ich kradzieży. Argumentów kompletnie idiotycznych, jak choćby ten wyżej wymieniony:
 
Za darmo powinien być chleb dla potrzebujących.
 
A ja się pytam Kazika, dlaczegoż to akurat piekarz ma pracować za darmo? Może dobrze byłoby gdyby piekarz piekąc ten chleb dla potrzebujących za kompletną darmochę, miał w towarzystwie jakiegoś kuglarza przygrywającego mu chałturę dla umilenia czasu? Też za darmo, oczywiście. W końcu o potrzebujących tu idzie.

 

felieton Kazika do przeczytania w Machinie

dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Kultura