dawrweszte dawrweszte
36
BLOG

Debaty ciąg dalszy

dawrweszte dawrweszte Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Toczy się debata w Przeglądzie Sportowym o polskiej piłce, toczy, a ja się przyglądam. Czytam te głosy dokładnie i już mogę więcej wniosków wyciągnąć. Pisałem już o Koźmińskim i jego tekście, pisałem też o Beenhakkerze. Beenhakker, co było do przewidzenia, delikatnie zmył z siebie winy i odrzucił pałeczkę w stronę PZPN. Nie był to tekst ani ostry, ani odkrywczy. Kto czytał, ten wie. W każdym razie, pisałem już o tym i nie chcę się powielać. Dziś o kolejnych tekstach, bo nie chcę żeby to umknęło.
 
Niejaki Jacek Masiota, członek Rady Nadzorczej Ekstraklasy S.A. i Zarządu PZPN, pisze coś tam o zarządzaniu, o budżecie i o koniunkturze na piłkę nożną w Polsce. Racja, racja, ale jakoś malo konkretów, Ja tak nie lubię, ale głos bierzemy pod uwagę. Uwaga, uwaga, bo głos w debacie zabrał sam Grzegorz Lato! Miałem nadzieję na to, że weźmie udział, bo jednak to prezes. No i czytam ten tekst i już w pierwszym akapicie widzę, że będzie to polemika z Holendrem. Niech sobie polemizuje, ale szczerze mówiąc g**** mnie obchodzi ich rąbanka. Jak Beenhakker obwinił PZPN, to przynajmniej zwrócił jeszcze uwagę na inne rzeczy. Co na to Lato? W tekście prezesa Holender pojawia się z imienia lub nazwiska 13 razy! Co poza obwinianiem Leo za zło w polskiej piłce pisze Lato? Właśnie tu jest problem. Przymknąłbym oko na te beenhakkery w tekście głowy polskiej piłki, gdybym czegoś więcej się dowiedział. A dowiedziałem się na przykład tego:
 
Śmiem twierdzić, że nigdy wcześniej (już bez żadnego związku z Beenhakkerem) pion szkolenia PZPN nie prowadził tak szeroko zakrojonej i efektywnej działalności. Faktycznie bezustannie, dzień po dniu trwają w Polsce kursy, konsultacje, mityngi trenerskie. Przypomnę również, że swoją wysoką rangę merytoryczną wypracowała Szkoła Trenerów PZPN. W roku szkolnym 2009/10 kształciła 215 słuchaczy na 7 kursach, a kto nie wierzy, niech spyta naszych studentów.
 
Właściwie to nie ma problemu, co? Szkolenia są, trwają bezustannie, dzień po dniu. No ale zaraz, zaraz. Wymieniony wcześniej Jacek Masiota pisze o problemach PZPN-u coś takiego:
 
Brak jakiegokolwiek mądrego scentralizowanego systemu szkolenia młodzieży i co wydaje się najistotniejsze brak właściwego szkolenia trenerów.
 
Nie mogą się chłopaki dogadać. Pewnie dlatego, że szkolenia trwają bezustannie, to się zdążyli pogubić. Nie wątpię, że jakieś szkolenia się odbywają, pytanie tylko o co w tym chodzi? Wypadałoby pewnie pójść za radą Laty i zapytać studentów. Grzegorz Lato więcej światła nie rzucił, bo zajęty był potyczką z Beenhakerem.
 
Zostawiam już prezesa, zostawiam na razie resztę, ale chcę zwrócić uwagę na jeden głos. Głos, który wydaje się wprowadzać debatę na właściwe tory. Mam nadzieję, że nie zostanie pominięty, bo jest chyba najistotniejszy dotychczas. To tekst Michała Globisza, który znajdziecie tutaj. Na temat tego tekstu nie będę nic pisał, bo się z tym wszystkim zgadzam. Poczytajcie. Resztę tekstów debaty znajdziecie tutaj.
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości