dawrweszte dawrweszte
472
BLOG

Beats of Freedom - film o polskim rocku w kinach

dawrweszte dawrweszte Kultura Obserwuj notkę 10

 

12 marca wchodzi do kin film Leszka Gnoińskiego Beats of Freedom – Zew Wolności. Warto odnotować ten fakt, bo film będzie o polskiej muzyce rockowej. Autor skupił się na latach 60, 70 i 80 – tych. Ja na film na pewno się wybiorę bo dokumenty o muzyce uwielbiam. Mam tylko nadzieję, że film nie będzie po prostu bałwochwalczym głosem na temat niezłomności polskiego rocka, ale będzie dokładnie omawiał jego powstanie i dzieje w Polsce.
 Zagadnienie interesuje mnie niesłychanie, bo wiedzę o historii rocka w Polsce trochę mam, ale na pewno nie taką jak autor. Z tego co o filmie wiem, to głównie skupia się on na rocku z lat 80 – tych i pewnie końcówki 70 – tych. I nie ma się czemu dziwić, w końcu właśnie wtedy trwała powszechna eksplozja polskiego rocka i zjawisko istnienia tej muzyki było faktem. W filmie zobaczymy wywiady z polskimi muzykami, opowieści o cenzurze, co zapewne będzie niekiedy śmieszne oraz z tego co wiem, także o narkotykach. Zobaczymy na ile autor dotknie wątku kontraktów płytowych i w ogóle przemysłu muzycznego, szczególnie w latach 80 – tych. Mam także nadzieję usłyszeć parę słów nie tylko od mainstreamowych wykonawców, ale także z tak zwanego undergroundu, bo to także mogłoby być bardzo ciekawe.
To były czasy systemowego terroru także w sztuce i muzyce. Wszyscy kretyńsko-grzeczni i kaszankowaci artyści byli promowani na siłę!!! Studia nagraniowe były państwowe, więc bezpośrednio inwigilowane przez komunę. Nawet jak coś się udało nagrać to nikt tego potem nie słyszał. Ale trzeba też stanowczo i wyraźnie powiedzieć, że pod płaszczykiem PRL-owskich układów przebiegli managerowie i artyści eliminowali konkurencje bez przebierania w środkach!!! Wg mnie kariery w ten sposób zrobili: Republika, Perfect, Lady Punk, Kombi....cała ówczesna czołówka.
To słowa Zetora, lidera formacji One Milion Bulgarians, bynajmniej nie pochodzą one z filmu Beats of Freedom. Mam nadzieję, że film dotknie tego tematu, ale raczej wątpię. Mało to popularna perspektywa, a i pewnie na setki gromów można by było się narazić. Cóż, zobaczymy.
Osobiście ostrzę sobie pazury także na zagadnienie samego powstania rocka w Polsce i chodzi mi tu głównie o osobę Franciszka Walickiego, twórcy polskiego rocka, a zasłużonej persony także dla polskiego jazzu, nawet jeszcze w jego okresie „katakumbowym”.
Zobaczymy co nam zaoferuje Beats of Freedom Leszka Gnoińskiego. Ja obiecuje sobie po tym filmie wiele, obym się nie zawiódł. Film ten można też potraktować jako wstęp do dyskusji lub opowieści o tym jakiego poziomu jest ten nasz polski rock. Bo wg mnie jest niestety bardzo odtwórczy, z małymi wyjątkami oczywiście, ale jednak. Ale to już temat na inną opowieść, może niebawem.
dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura