Jest cisza wyborcza. Więc sza. Dobra ona, czy zła? Dobra! Przynajmniej przez chwilę w ciszy są sprawy najnieważniejsze. Ja wiem, że każdy by chciał pogadać, poukładać, pookładać. Fajnie tak jest, tym bardziej tuż przed. Nie ma to jak przywalić komuś z metaforycznego laczka politycznego w samą potylicę i powaliwszy delikwenta pulę zgarnąć.
A najbardziej lubię okres przedwyborczy. Zaraz się pojawi, tak jak zawsze, ta pierdolnięta husaria.
Świetliki – „Duzia Woda”
A na koniec tego krótkiego acz wymownego, mam nadzieję wpisu, jutubek jeden. A tutaj szczegóły o kawałku.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)