Defetyk Defetyk
35
BLOG

Początek zmiany?

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 1

Piskorski uspokoił sytuację w SD. Odparł bunt starych działaczy, wynikający z ich troski o dotychczasowe spokojne życie, a być może również, jak podawały media, nieco inspirowany przez PO. W tej sytuacji Piskorski może już zacząć sprzedawać kamienice i pozyskiwać środki na kampanię wyborczą. Ma też kandydata na prezydenta, który może mieć całkiem spore szanse. Piskorski stał się więc niewątpliwie atrakcyjnym partnerem politycznych mariaży.

Nie dziwi zatem, że Piskorskiego odwiedził Kwaśniewski. Panowie porozmawiali i uzgodnili projekt współpracy przy okazji wyborów prezydenckich. Porozumienie to wygląda na razie dość humorystycznie, nie mniej może być początkiem budowy wspólnego obozu. Mitycznego centrolewu, od dawna tęsknie wypatrywanego przez lewicowych i centrowych publicystów.
 
Taki centrolew stanowiłby poważne zagrożenie dla PO. Mógłby przejąć część jej lewicowego i lewicującego elektoratu, który popiera PO wyłącznie ze strachu przed PiS. Warunkiem powodzenia takiej operacji jest jednak życzliwość mediów. Stąd niezwykle ważna jest rola Kwaśniewskiego i Olechowskiego. Dwóch panów, których media lubią i szanują. Ważne jest też, aby media trochę mniej życzliwe zaczęły oceniać PO. I to się chyba powoli zaczyna dziać.
 
W zeszłym tygodniu gazeta.pl opublikowała materiały analityczne CBA dotyczące afery hazardowej z sierpnia i września 2009. Można na ich podstawie przyjąć, że Tusk kłamał opisując swoje spotkanie z Kamińskim 14.08.2009 r. Dokumenty te uzasadniają też hipotezę o przecieku z kancelarii premiera. W tej sytuacji konieczne stało się sparaliżowanie prac komisji śledczej, która wbrew decyzji PO, ale dzięki prawie niezauważonej wolcie PSL, ma zbadać również ten wątek afery hazardowej. Prace komisji sparaliżowano usuwając z niej członków PiS. I tu zaskoczenie. O ile bowiem media całkowicie przemilczały kłopotliwe dla Tuska materiały CBA, o tyle zgodnym chórem potępiły PO za usunięcie parlamentarzystów PiS z komisji śledczej.
 
Tusk znalazł się w trudnej sytuacji i zareagował na nią tygodniowym milczeniem. Wczoraj wreszcie odezwał się odcinając się od decyzji swoich kolegów z komisji śledczej, co wobec reakcji mediów było konieczne ze względów wizerunkowych. Jednak nie zapowiedział jednak żadnych działań w celu odblokowania prac komisji. To byłoby zbyt niebezpieczne.
 
Nie wiem, jak długo potrwa pat w komisji śledczej. Nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek decyzja PiS mogła zmienić sytuację. Nawet gdyby PiS zaproponowało do komisji posłów akceptowalnych dla PO, to prace komisji zostaną sparaliżowane w inny sposób. Sekuła popełnił błąd zapowiadając na grudzień przesłuchania świadków obecnej afery hazardowej, a nie badanie wątków historycznych. To się nie może wydarzyć. To byłoby zbyt niebezpieczne.
 
Zablokowanie prac komisji śledczej nie likwiduje jednak problemu. Analizy CBA są publicznie dostępne, a ich rzetelność paradoksalnie potwierdził obecny szef CBA kierując do prokuratury przeciw Kamińskiemu zawiadomienie o ujawnieniu zawartej w nich tajemnicy. Zapewne nie było to zamierzonym efektem jego działań, ale taki jest rezultat. Wystarczy zatem, aby media wreszcie zainteresowały się tymi dokumentami, a Tusk i wraz z nim PO znajdą się w opałach.
 

I na to właśnie czekają Kwaśniewski, Olechowski i Piskorski.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka