O rządach Busha mówiło się i mówi wiele złego. Jednak należy pamiętać, że po 11 września 2001 r. przez obie jego kadencje nie doszło w USA do żadnego zamachu terrorystycznego zorganizowanego przez islamskich terrorystów. Udało się to zapewne dzięki wojnie z terroryzmem podjętej przez Busha na całym świecie (przede wszystkim w Afganistanie), a także dzięki bezprecedensowym zaostrzeniu środków bezpieczeństwa w USA. Pamiętajmy, że reakcją amerykańskiej i światowej lewicy na oba te działania był furiacki atak na prezydenta.
Nienawiść lewicy do Busha była chyba równie silna, jak jej wcześniejsza nienawiść do Reagana, kiedy ten zaostrzył politykę w stosunku do ZSSR. Podobny był też repertuar środków używany przez lewicę w walce z tymi republikańskimi politykami. Pamiętajmy, że w ostatecznym rozrachunku historia przyznała rację Reaganowi, który oceniany jest obecnie jako jeden z najwybitniejszych prezydentów w dziejach USA. Jestem daleki od twierdzenia, że Bush w tych rankingach wypadnie tak dobrze jak Reagan. Konto Busha obciąża bowiem brak zapobieżenia kryzysowi finansowemu. Nie mam jednak wątpliwości, że Amerykanie niedługo docenią te kilka lat wolności od islamskiego terroru, które zawdzięczają poprzedniemu prezydentowi.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)