Defetyk Defetyk
39
BLOG

Sprawdzam

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 1

No więc sprawdzam. I wcale nie chodzi o to, że jedni mają całą władzę, media i w ogóle wszystko, a zatem teraz się dowiemy, czy ich deklaracje mają coś wspólnego z rzeczywistością. To byłoby zbyt proste. Chodzi o to, że od lat nie opuszcza mnie dręczące poczucie, że być może się mylę. A mało co jest tak przykre, jak świadomość, że człowiek zaangażował się po niewłaściwej stronie. Wiem to z własnego doświadczenia.

Możliwe jest przecież, że po 1989 r. zaszła na świecie jakościowa zmiana. Nie tylko zmiana granic, sojuszów, upadek mocarstwa i inne rzeczy, które wszyscy widzieli, ale również głęboka zmiana ludzkiej natury. Można więc przyjąć, że od tego czasu nie ma już, przynajmniej tu i w najbliższej okolicy, wielkich zbiorowości lub ambitnych przywódców, którzy chcą sobie podporządkowywać innych, żeby wzmocnić swoje oddziaływanie lub żyć trochę ich kosztem albo wykorzystywać ich np. do obrony. Wręcz przeciwnie wszyscy dookoła powiązani są siecią zależności i choć miewają sprzeczne interesy, to w większości są pragmatyczni i wystarczy usiąść do stołu, żeby się dogadać.
 
I może rzeczywiście rok 1989 jest taką graniczną datą w dziejach świata, że straciło na znaczeniu to co było wcześniej, więc wracanie do tego i wyciąganie na stół tylko utrudnia porozumienie, bo wtedy nie ma już mowy o pragmatyzmie, tylko jest wzajemne przerzucanie się oskarżeniami. Nie można przecież wykluczyć, że wielkie problemy, które istniały wcześniej, są już rozwiązane, a teraz powinniśmy rozmawiać tylko o kwotach, dotacjach, wskaźnikach, procentach, budżetach, agendach, projektach i co tam jeszcze, ponieważ to jest właśnie droga do osiągnięcia szczęścia przez każdego z nas. Więc być możne w imię tego szczęścia słuszne jest marginalizowanie, a czasem nawet zwalczanie tych, którzy istoty współczesnego świata nie rozumieją.
 
I może rzeczywiście w tym nowym świecie, tak dynamicznie się zmieniającym i tak gwałtownie tworzącym nowe powiązania, trzeba cały czas weryfikować oraz zmieniać reguły i normy postępowania. A jeżeli ktoś się upiera przy tych przestarzałych, to utrudnia pragmatyczne porozumienie i oddala wizję szczęścia dla wszystkich oraz dla każdego z osobna, więc racjonalne jest upchnięcie go w jakiś kąt i bagatelizowanie jego zrzędzenia.

 

Właśnie to wszystko chcę sprawdzić i czuję że nadszedł właśnie odpowiedni moment. A sprawdzić trzeba, bo przecież nie czułbym się dobrze będąc hamulcem, kijem w szprychach i zawalidrogą utrudniającym wszystkim osiągnięcie szczęścia. Już lepiej upchnąć się w jakiś kąt.

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka