Johnny Pollack Johnny Pollack
226
BLOG

Boskie wiatry górą!

Johnny Pollack Johnny Pollack Polityka Obserwuj notkę 0

    U nas burze. I wiatry. W Japonii też wiatry. Boskie wiatry, czyli kamikaze. Oto grupa emerytowanych – funkcjonariuszy bezpieki, chciałoby się napisać, ale nie, chodzi o grupę emerytowanych zwykłych cywilnych pracowników, postanowiła w ramach czynu społecznego, dać się napromieniować w skażonym terenie elektrowni atomowej, żeby uratować przed tym młodych, czyli przyszłych emerytów. Jeden siedemdziesięcioletni śmiałek stwierdził nawet, że zostało mu „zaledwie” od 13 do 15 lat życia, więc warto się poświecić, za tych, którym zostało, dajmy na to 50. Cóż za precyzja w obliczeniach! Lem by tego nie wyliczył, co najwyżej wymyślił taką maszynę, która by liczyła. A tu proszę, japońskie komputerki wyliczają emerytom z dokładnością do dwóch lat, ile im jeszcze zostało życia. „Matematyczny bóg, szach i mat”, jak śpiewał poeta.

    Ale nasza ojczyzna, zarządzana przez rząd tysiąclecia, nie ustępuje japońskim „boskim wiatrom”. Wydaje tez swoje, a raczej swojskie wiatry. Oto reprezentant naszych kamikaze – prof. Marek Belka ogłosił podniesienie stóp procentowych. Ale to jeszcze nic. Zapowiedział, że jesienią podniesie jeszcze. O wiośnie nie wspominał, ale można by robić zakłady, że i przed wiekopomnym Euro 2012 też coś podniosą. W ten sposób Rada Polityki Tego i Owego idzie w konkury z rządem w robieniu podwyżek. Kto da więcej! Trzeba by jakąś galę z nagrodami zrobić dla tych, którzy w czynieniu życia tubylczym białym murzynom bardziej nieznośnym, zrobili sobie sposób na własne życie.

    Ale cóż – jak mawiał wybitny poeta naszego kręgu cywilizacyjnego (a chcę przypomnieć tym, co w 1989 r. zapomnieli, że jesteśmy nadal w kręgu cywilizacji sowieckiej, czyli antycywilizacji) – Włodzimierz Majakowski: „Jednostka niczym, kolektyw wszystkim”. Przypominają nam o tym nie tylko dzielni japońscy emeryci, którym zostało jeszcze od 13 do 15 lat życia, ale i nasz wybitny profesor, nowator w wielu dziedzinach. I tylko głupi i nikczemni amerykańscy imperialiści zdają się nie hołdować tej, jakże mądrej maksymie sowieckiego poety, co to podobno dał na sobie popełnić samobójstwo. Ci wredni imperialiści postanowili nagrodzić grupkę polskich gimnazjalistów, którzy wymyślili nowy rodzaj pojazdu napędzanego na pułapki na myszy czy jakoś tak. Nasi wyróżnieni gimnazjaliści w swej naiwności postanowili wrócić ze swoja nagrodą do naszego kraju, licząc pewnie, że ich sukces zostanie tu doceniony. O święta naiwności! Czy nie lepiej wam było zostać już tam u imperialistów? I tak cokolwiek wymyślicie tu, będziecie zmuszeni sprzedać obcym. Polska jako państwo bowiem ma w dup…znaczy się pardon! – ma inne problemy na głowie niż wybitne pomysły zdolnych Polaków. Np. podwyższanie podatków i stóp procentowych, aby przyszli emeryci, którym zostało jeszcze – trzeba by pożyczyć od Japońców ten komputerek – ileś tam lat życia, mogli sobie spokojnie spłacać coraz większe kredyty za coraz mniejsze mieszkanka. Naprawdę chcecie do nich dołączyć? No cóż, Stanisław Cat – Mackiewicz napisał był kiedyś, że Polska to kraj bohaterskich dzieci. W przeciwieństwie do Japonii, która jest krajem bohaterskich emerytów. Tak czy owak – boskie wiatry górą.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka