Dejz Dejz
329
BLOG

On, premier z dworca ZOO

Dejz Dejz Polityka Obserwuj notkę 4

Zrobiłem sobie internetową prasówkę i oczywiście wszechobecny jest jaśnie nam panujący Pan Płemieł. Krew mnie zalewa (i zapewne większość Rodaków), co ten chłop robi za show. Patrząc przez pryzmat jego słów, to całe Euro sam zorganizował. Stadiony budował nocami, asfalt próbował lać do południa, a po południu okazywał swój poddańczy stosunek do UEFA.

Oczywiście jest też Jarek, który mądrze gada. Wirtualnej Polsce świetnie określił Donalda Tuska: "Prawda jest taka, że brutalizacja polskiej polityki, jej języka, ma jednego reżysera, a jest nim Donald Tusk". Ameryki to On nie odkrył, jednak bez zbędnych epitetów sprecyzował szefa rządu marionetek.

Jak już mowa o Prezesie, to denerwuje go, że pod Jego dom przychodzą kibole Tuska i Palikota, a mieszka tam z matką, 85-letnią kobietą. Jednak zastanówmy się, czy jak On idzie ze swoją armią pod dom Bronkowi (z zawodu myśliwemu, hobbistycznie prezydentowi) to El Prezidente to nie irytuje?

Naszła mnie myśl o naszym prezydencie. On w ogóle jeszcze tam działa? Coś o nim cicho. Może to i dobra strategia, nie być kolejną małpą w tym ZOO.

Dejz
O mnie Dejz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka