65
BLOG
Tak Tak wam cholera zazdroszczę tego „Smakoszka” w którym mam też przecież udziały, że aż się marszczę i pocę, by napisać jakiś szczery tekst kulinarny. Ale jak się ma taką Algę za żonę, to ciężko jest! Ale mam i swoje dania!Dzisiaj zaprezentuję wam wielowariantowy i dziwnie prosty sposób, by tanim kosztem najeść się do syta, bez niczyjej pomocy. Potrzebny sprzęt. - miska, najlepiej szklana i o dużej pojemności ( akuratnej )- ostry nóż- deska do krojenia warzyw ( nie na serwecie, ani na blacie kuchennym, no chyba, że masz chłopie, pancerny, albo żonę, która nie zagląda do kuchni)- łyżka To, co mamy włożyć do miski ( proporcje wedle gustu) - pocięte na średniej wielkości kawałki, pomidory ze skórką- pocięty na pół plasterki ogórek świeży albo kiszony ( albo taki i taki )- cebula w kostkę albo czosnaczek na drobno- pokrojona na kawałeczki papryka świeża i nadobna Inne ważne rzeczy: - śmietany kwaśnej dużo ( zwolennicy Kwaśniewskiego leją naturalny jogurt)- sól i pieprz do smaku- papryki słodkiej dużo- ostrej do smaku- inne przyprawy, jak kto lubi ROBIMY SAŁATKĘ!Śmietanę wlewamy do miski i doprawiamy „innymi ważnymi rzeczami” Potem dowalamy „ to co mamy włożyć do miski” i mieszamy łyżką. Cały czas próbujemy, aż do osiągnięcia idealnego smaku. Uwaga! Składników ma być w śmietanie tyle, by sałatka nie stała się zupą, ani czymś marnym i suchym. Odpowiednio przyrządzona jest pyszna! Do sałatki chleb z masełkiem. Jamy łyżką, czytając dowolnie wybraną gazetę.Jarecki po zjedzeniu słusznej miski sałatki jest OBM*. * OBM- głupi skrót, wymyślony przez Algę, a rozwinięty znaczy: OBMAŚNIONY, co wiele mówi o zaletach takiego wegetariańskiego dania, jedzonego w odpowiedniej ilości.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)