Odpowiadanie agresją na agresję, w myśl zasady: oko za oko, ząb za ząb, doprowadzało jedynie do spotęgowania zła i, co gorsza, do jego uprawomocnienia. Odpowiedzieć miłością na agresję znaczyło zadać gwałt gwałtowi, podstawić mu pod nos lustro, w którym dojrzy swą twarz wykrzywioną nienawiścią, szpetną, nie do zniesienia.
Eric Emmanuel Schmitt- Ewangelia według Piłata
Odczułem przemożną potrzebę zapisania gdzieś tych słów. Sprawienia by w jeszcze jednym miejscu zaistniały, pouczały i wytyczały pewną drogę. Słowa te, mimo, że odnosiły się do wydarzeń sprzed ponad dwóch tysięcy lat, wydają się idealnie pasować do aktualnych oraz minionych wydarzeń w naszym kraju.
W czasach ciągłej, według wielu obustronnej, dla mnie wielostronnej nienawiści, niosą owe słowa nieocenioną wartość dla nas- Polaków. Niosą drogowskaz, radę jak dzisiaj postępować w stosunku do siebie.
Każdy w pewnym, mniejszym lub większym stopniu uczestniczył w gromadzeniu się tej nienawiści. Może biernie, może aktywnie. Sam też nie mogłem tego uniknąć. Nienawiść jako uczucie jest nieodłączne. Skoro człowiek potrafi kochać, musi nienawidzić. Nienawiść bierze się z miłości. Nie można ukryć swych uczuć.
Źródła nienawiści mają wiele twarzy. W dzisiejszej Polsce, ile Polaków, tyle teorii na ten temat. To napędza przemysł ,tak chętnie, nawet na łamach salonu24 komentowany. Z miłości do siebie, ojczyzny, rodziny bierze się nienawiść. Nienawiść godząca w innych wraca ze zdwojoną siłą. Jej powstawanie odbywa się na zasadzie reakcji łańcuchowej. Łatwo to zaobserwować pochylając się nad nastrojami wyborców w naszym kraju.
Myśl zawarta w tych słowach, mimo że bardzo już stara, może być receptą. Jest receptą według mnie. Czy nie lepiej zadać gwałt gwałtowi odpowiadając mu miłością? Czy nie lepiej skorzystać z tej miłości jak z lustra, dzięki któremu wytwórca nienawiści dojrzy swą twarz wykrzywioną, szpetną, nie do zniesienia?
************************************************************************************
Wesołych Świąt!



Komentarze
Pokaż komentarze (4)