Janko Krytykant Janko Krytykant
49
BLOG

Dwa postanowienia prokuratury

Janko Krytykant Janko Krytykant Polityka Obserwuj notkę 0

W dzisiejszej Rzeczpospolitej znajdziemy kolejny artykuł poświęcony sprawie linczu we Włodowie. Tym razem jest to krótka notka dotycząca oskarżenia żony jednego ze skazanych i niedawno ułaskawionych mężczyzn.

www.rp.pl/artykul/15,409285_Sprawa_linczu__Kolejny_akt_oskarzenia.html

Oskarżenie dotyczy złożenia przez nią fałszywych zeznań i obciążania winą ojca, co stoi w sprzeczności z innymi zeznaniami oraz ustaleniami śledztwa, które znalazły odbicie w wyroku sądu. Wydaje się, że o sprawie Włodowa napisano już wystarczająco dużo i nie miejsce tu na wracanie do wydarzeń z lipca 2005 roku. Moją krótką notkę chciałbym poświęcić działaniu organu Państwa zwanego prokuraturą. Przypomniałem sobie albowiem inną notkę, sprzed mniej więcej miesiąca. Informacja przetoczyła się wtedy przez wszystkie media, niektóre ogłaszały ją z pewnym zdziwieniem, niektóre z triumfem. Niektóre, o ile dobrze pamiętam, nie wnikały zbyt szczegółowo w podstawę uzasadnienia. Tu podaję wersję za stroną Gazety Prawnej.

www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/374868,kaczmarek_umorzenie_sledztwa_to_potwierdzenie_ustalen_sadu.html

Nie jestem prawnikiem, ale podobno ignoratia iuris nocet. Chciałem zatem zrozumieć ideę tego drugiego postanowienia i wyszło mi, że osoba zeznająca jako świadek ma prawo w pewnych warunkach kłamać, pomimo, istnienia art. 233 KK oraz tego, że "każdy świadek informowany jest o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań". Dlaczego zatem nie zastosowano tej samej kwalifikacji do tej pierwszej sprawy. Bo przecież chyba nie ze względu na nazwiska osób w nich występujących?

 

I oto idą, zapięci szczelnie, Patrzą na prawo, patrzą na lewo. A patrząc - widzą wszystko oddzielnie: Że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo... (J.Tuwim)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka