Jest nią kosmos. Jako, że wśród znajomych nie mam zbyt wielu chętnych do słuchania o kosmicznych sprawach więc trochę o tym ponawijam.
Wiadomo, że w wielu przypadkach wiedza o wszechświecie nie jest sprawdzona i często są to jedynie przypuszczenia. Chociażby nasze podwórko czyli Układ Słoneczny, nie wiemy nawet ile planet wchodzi w jego skład. Oficjalnie 8, gdyż Pluton wypadł z grona planet ponieważ jest za mały.
Niedawno czytałem, że naukowcy podejrzewają, że istnieje jeszcze jedna planeta. Schowana gdzies na skraju Układu za Obłokiem Oorty czyli naprawdę daleko. Jak to musi być daleko niech świadczy o tym fakt, że czas trwania jednego okrążenia wokół Słońca Sedny czyli planetoidy krążącej po wewnętrznej części Obłoku Oorta trwa ponad 11 tyś lat. ( u nas jeden rok).
Wracając do tej hipotetycznej planety prawdopodobnie jest ona (jeżeli istnieje) gazowym olbrzymem. Skąd by się tam wzięła? Ano albo tak jak pozostałe planety w naturalny sposób albo co jest ciekawszą teorią ale mało prawdopodobną, nasz Układ Słoneczny przechwycił ją z innego układu planetarnego. Według tej hipotezy mamy dwie gwiazdy. Jedną jest znane nam wszystkim Słońce a drugą mała gwiazda będąca czerwonym karłem o nazwie Nemesis. Raczej to jest niemożliwe gdyż tęgie głowy pewnie by wykryły gwiazdę na własnym podwórku.
Jeżeli by przyjąć, że Obłok Oorta jest częścią Układu Słonecznego to siła grawitacyjna naszej gwiazdy jest imponująca ponieważ działałaby do jednej czwartej odległości do najbliższej gwiazdy czyli Proxima Centauri.
Niezależny, oryginalny, analitycznie myślący, można powiedzieć myśliciel na szeroką skalę. No Dezerter zbudź się! Nie pora na sny na jawie :D Jestem zwykłym leszczem
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Technologie