1 obserwujący
46 notek
22k odsłony
  85   0

Dyskretny urok legalności.


 Tak się jakoś zwykle składa, że gdy pojawia się w przestrzeni publicznej tzw. „sprawa kontrowersyjna”, jednym z nieuniknionych wątków jest kwestia legalności sprawy. I, co chyba najzabawniejsze, kwestia „legalności” rozważana w zupełnym oderwaniu od znaczenia słowa „legalność”.

 Tymczasem wystarczy pamiętać, iż „legalny” (bądź jego przeciwieństwo, czyli „nielegalny”) oznaczają li tylko zgodny/niezgodny z obowiązującym prawem. Ni mniej, ni więcej.

 Nie mogą więc być legalne/nielegalne kwestie, sprawy działania, które nie są uregulowane prawnie. Bo zwyczajnie – nie może być zgodna/sprzeczna z prawem sytuacja, której prawo nie reguluje.

 Dlatego poszukując dla naszych uczniów sposobów i metod na jak najbardziej sensowne wykorzystanie końcówki roku szkolnego, nie stresujmy się aż tak bardzo kwestią legalności sposobu i metody. Sprawdzajmy tylko czy jest uregulowana przepisami.

 A jeżeli jest – to zawsze można nazwać ją inaczej. Tak aby uniknąć rozterek legalności. ;)

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka