Wyspy trzęsą się standardowo, więc kawy do filiżanek lepiej nie nalewać. Poplami obrus nim ją wypijesz. Kilkakrotnie sięgnęło dziś 4,8R. Ponoć trzęsła tak także kilka minut temu, ponoć było to odczuwalne i w Attyce, ale nic nie poczułem.
Kto chce odlatuje, a kto chce odpływa, toteż niektóre miejscowości kompletnie już opustoszały. Na lotnisku i w porcie morskim panuje zupełny spokój. Nie ma żadnej paniki, natomiast ludziska zabieają ze sobą swe psy i koty, ptaszki, pradziadków i pra-prababcie. Jest tych zdjęć multum... wszyscy bardzo smutni, koty też.
Szyby w wielu oknach, o dziwio, wciąż trzymają się barzdo dobrze, energetyka w miarę normalnie działa. I to tyle na dziś, Dobranoc ! chyba że coś... odpukać.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)