37 obserwujących
5729 notek
2012k odsłon
  222   0

tak już było...

W grudniu 1970 roku Rada Państwa podjęła uchwałę o zmianie cen w szczególności podstawowych artykułów - cukier, masło, mięso... Gdy społeczeństwo przeszło do sumarycznego obliczenia miesięcznych zakupów w nowych cenach, okazało się, że zabraknie wypłaty. W tej sytuacji prawdopodobnie wielu pracowników udało się do swoich przedstawicieli Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w celu zapytania o skutki takiej podwyżki.


https://www.youtube.com/watch?v=NVn-oPQNLOE


Najgłośniej te wątpliwości odbiły się w mediach z wizyty załogi Stoczni Gdańskiej u I sekretarza Partii w Gdańsku. W sytuacji - gdy ogromna liczba pracowników zbliżała się do budynku Komitetu PZPR w Gdańsku - ktoś nie wytrzymał napięcia.

Milicja Obywatelska sprawująca utrzymanie porządku publicznego, której oddziały strzegły bezpieczeństwa partii, nie wytrzymała napięcia i doszło do odstraszenia nadchodzących ludzi salwą z broni palnej. W zasadzie do dzisiaj nie wiadomo, jak wiele osób zginęło na miejscu i jak wiele osób zmarło w wyniku obrażeń w czasie spontanicznie wyzwolonej akcji protestacyjnej.

Kilka dni trwało milczenie w mediach. Trzeba przypomnieć, że wtedy na czele państwa stał I sekretarz PZPR, Władysław Gomułka.


https://www.youtube.com/watch?v=NQZjUhsxnuw

Najważniejszym medium informacyjnym w tamtym czasie była Telewizja Polska, która wtedy nadawała wyłącznie jeden program. Polskie Radio także działało inaczej,  niż dzisiaj. Podstawowy program nadawano z Warszawy na falach długich. Program lokalny nadawano na falach średnich - i tu antena była podzielona na czas emisji ogólnopolskiej - wszystkie nadajniki nadawały wtedy ten sam program, oraz program lokalny - na terenie Polski funkcjonowało kilka ośrodków regionalnych, które w wydzielonych godzinach emitowały program lokalny. Na zakończenie dodam, że radiowe rozgłośnie lokalne funkcjonowały w godzinach od 6 do 23, program I nadawano w godzinach od 6 do północy. Od północy do godziny 6 można było słuchać tylko rozgłośni nadających poza granicami Polski.

W latach 60. XX w. program radiowy nadawano z przerwą w porze okołopołudniowej.


Telewizja Polska nadawała swój program w godzinach od 16 do zakończenia filmu około godziny 23. Przed południem, około godziny 10 nadawano albo film dla II zmiany (ten sam film wyświetlano o godzinie 20 poprzedniego dnia) albo nadawano program dla uczniów szkół podstawowych i średnich. Dopiero w latach 70. XX w. emitowano lekcje Telewizyjnego Technikum Rolniczego.

  W tych uwarunkowaniach w mediach w zasadzie nie nadawano żadnej informacji w sprawie zdarzeń w Gdańsku. Dopiero kilka dni później na ekranie TV w programie Dziennika Telewizyjnego pojawił się nowy I sekretarz PZPR - już Edward Gierek... Powiadomił oficjalnie, że doszło do nadużycia władzy przez zarząd PZPR i że taka sytuacja nie może powtórzyć się. W zasadzie już do lat 90. XX w. nikt w mediach nie powracał do osoby Władysława Gomółki, który po prostu  zniknął z życia publicznego.


https://www.youtube.com/watch?v=7MnytG-FUto

Plenum PZPR samoistną decyzją dokonała zmiany personalnej na stanowisku I sekretarza partii i jednocześnie najważniejszej osoby reprezentującej państwo polskie. Po wydarzeniach grudniowych w Gdańsku w 1970 roku najwyższym przedstawicielem władzy w Polsce stanął Edward Gierek i tak było do sierpnia 1980 roku.

Gdy doszło do kolejnego protestu społecznego w sierpniu 1980 roku. drugi raz miało spotkanie się Plenum KC PZPR, które uchwałą odwołało Edwarda Gierka ze stanowiska I sekretarza PZPR w związku z "wypaczeniami PZPR"... a następcą został powołany Stanisław Kania...

Podano tylko, że Edward Gierek ustąpił ze stanowiska z powodów zdrowotnych...

Dlaczego o tym piszę ?

Cóż, kolejny raz sytuacja jest podobna. Partia pretendująca do centralnego ośrodka władzy popełniła tak wiele błędów, że grozi jej eliminacja z życia politycznego. W sytuacji zagrożenia jej bytu Kongres Partii - jako statutowy organ najwyższej władzy w państwie odwoła demokratycznie - czyli zgodnie ze statutem partii - Borysa Budkę ze stanowiska przewodniczącego partii i powierzy obowiązki przewodniczącego tej partii nowej twarzy w polityce...

A o Borysie Budce media zapomną... Co najwyżej dowiemy się, że przewodniczący ustąpił ze stanowiska w związku z niedyspozycją zdrowotną...

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka