37 obserwujących
6068 notek
2084k odsłony
  432   2

zakończenie wojny na Ukrainie jest... proste !

Wychowałem się na wspomnieniach dotyczących II wojny światowej. Rodzice i cała rodzina ich pokolenia doświadczyła wszystkiego. Były ucieczki przed Niemcami najeżdżającymi z zachodu. Była przegrana Kampania wrześniowa i była wola walki z okupantem. Była zmiana frontu a mieszkający w sąsiedztwie żydzi witali żołnierzy Czerwonej Armii. W rodzinnych wspomnieniach znajdują się relacje z takich wydarzeń, jak widok białego pieczywa, przed którym sowieccy żołnierze klękali z uznaniem i uwielbieniem.

Jeden z domów mojej babci został zajęty przez wojsko. W 1945 roku urzędnik potwierdzający fakt pozostawienia mienia na terenie Ukrainy odmówił potwierdzenia posiadania tego budynku...

We wspomnieniach rodzinnych są opowiadania z okupacji w Warszawie, są wspomnienia o osobach, które zginęły w spalonej stodole. Było to w 1939 roku, kiedy uciekinierzy z centralnej Polski trafili na Białoruś. Tam zostali zakwaterowani w stodole, którą podpalono - by Niemcy nie mieli pretekstu do spalenia wsi za pomoc udzieloną Polakom. 

  Od najmłodszych lat słuchałem opowiadań babci, która wspominała ludobójstwo na Ukrainie. Jedna z kuzynek mojej mamy była porąbana kilka razy siekierą, ale miała szczęście i przeżyła. Inni już nie.

Potem była telewizja i mnóstwo programów poświęconych wydarzeniom II wojny światowej. Oczywiście - były to zbrodnicze działania niemieckiego okupanta i braterska pomoc Armii Czerwonej, była Stawka większa niż życie i przygody wojenne Czterech pancernych z psem...

Dzisiaj, gdy śledzę kolejne informacje z Ukrainy - widzę zbrodnie niemieckie na narodzie polskim i wracam do wspomnień polskich rodzin deportowanych na Sybir w latach 1939-1942. Na Sybir w bardzo szerokich granicach od północnych obszarów byłego ZSRR aż po stepy Kazachstanu...

Tę wiedzę mam już ze wspomnień Sybiraków, gdy przygotowywałem ich doświadczenia do publikacji książkowej.

Na tytułowe pytanie o zakończenie wojny na Ukrainie proponuję niezwłoczne wyłączenie prądu, gazu oraz wody w Moskwie. Do tego dodałbym zamknięcie wszystkich dróg lądowych, wodnych i lotniczych, aby nikt nie mógł Moskwy opuścić ani też do niej dotrzeć.

Sądzę, że po miesiącu takiego wyłączenia już żaden zwolennik systemu Rosji pod wodzą Putina nie będzie miał posłuchu a osoby winne zbrodni ludobójstwa zostaną osądzone sprawiedliwie.


  image

  https://geekweek.interia.pl/militaria/news-ukraina-rosjanie-nie-sa-przygotowani-na-zime-juz-zamarzaja-w,nId,6439082

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale