W warunkach europejskich mamy okresy wysokich temperatur, dni słoneczne a także dni deszczowe. Mamy też okresy niskich temperatur, mamy oblodzone i zaśnieżone drogi, mamy do pokonania nawierzchnię ukształtowaną w sposób losowy poprzez zmarzlinę formowaną kołami przejeżdżających pojazdów i utrwaloną zamarzniętą wodą.
W takich warunkach trudno jest znaleźć coś, co byłoby uniwersalne i dostosowane do wszystkich warunków. I tutaj warto zastanowić się nad ekstremalnymi warunkami drogowymi w czasie jednej podróży. Dzisiaj granice w Europie są otwarte i bez żadnego problemu można przejeżdżać z jednego państwa do drugiego. I taką podróż można wykonać w kierunku równoleżnikowym - z Polski przez Niemcy i Francję do Hiszpanii, ale też można podróżować w kierunku południkowym - z krajów skandynawskich przez Polskę, Czechy lub Słowację, Węgry, Austrię do Włoch... W okresie letnim sprawa jest prosta - ruch duży, wszystko otwarte dla turystyki, jest ciepło, a nawet i gorąco - aby tylko auto nie uległo awarii.
Natomiast w okresie zimowym mamy już diametralną zmianę warunków pogodowych w czasie podróży. W krajach skandynawskich - wiadomo, zaśnieżone drogi, nawierzchnia twarda i śliska... Druga strona Bałtyku może być różna. W zależności od warunków pogodowych - możemy mieć warunki zimowe ze śniegiem i mrozami, możemy mieć warunki bezśnieżnej zimy lub nawierzchnię śliską, zasypaną śniegiem i oblodzoną. Możemy mieć pośniegowe muldy zamarzające nocą i ograniczające komfort jazdy. Potem - przez góry - drogami Słowacji lub Czech przejeżdżamy przez duże wzniesienia, strome spadki i liczne zakręty. Potem jakiś czas jedziemy terenem w miarę równinnym, po czym musimy przedzierać się przez Alpy, by zjechać w klimat śródziemnomorski.
Takie przejazdy nie są problemem, dwa do trzech dni można je przejechać niemal jednym ciągiem - i tutaj pojawia się pytanie:
Czy pokonujemy te obszary na oponach letnich, zimowych czy też uniwersalnych ?
I tutaj jest zagwozdka. Opony zimowe sprawdzają się przy temperaturach niskich. W okresie letnim bardzo szybko ścierają się niemal "do zera". Opony letnie - o ile w jednych obszarach będą sprawować się dobrze, to z chwilą wjazdu na obszar zaśnieżony i z niskimi temperaturami takie opony bardzo mocno twardnieją i tracą przyczepność przy niskich temperaturach.
Czy odbycie takiej podróży wiąże się z obowiązkiem "sezonowej" wymiany, kiedy tak diametralne zmiany warunków jazdy mają miejsce w czasie krótszym, niż jedna doba ?
Pewnym rozwiązaniem problemu są opony całoroczne - które gwarantują odpowiednią przyczepność w każdej porze roku i sprawdzają się w każdych temperaturach. Zatem zimowa wyprawa na zimowych oponach nie musi kończyć się wymianą opon "na letnie" z chwilą pokonania Alp. Tutaj już właściciel pojazdu musi zadecydować - jakie wyposażenie powinien posiadać jego pojazd. A to nie oznacza obowiązku jazdy na oponach "sezonowych". Z kolei opony całoroczne muszą być odporne na każde warunki drogowe.
https://www.youtube.com/watch?v=RC7126xRwmQ
Inne tematy w dziale Technologie