Wystarczyło zaledwie kilka dni z niewielkim przecież mrozem i to nie na terenie całek Polski, aby utworzył się lodowy zator na ujściu Wisły do Bałtyku. Sytuacja jest na tyle poważna, że niezbędna jest akcja z użyciem kilku lodołamaczy. Tradycyjne - w okresie żeglugowym - w tym miejscu funkcjonuje prom, który przewozi samochody na drugi brzeg. Kiedy rzeka zamarza - charakter pokrywy lodowej nie pozwala na bezpieczny przejazd po lodzie z jednego brzegu na drugi i niezbędny jest dość długi objazd do przeprawy mostowej...
Aż prosi się o komentarze obrońców klimatu, którzy przyklejają się do nawierzchni ulic protestując przeciwko ocipieniu klimatu...
https://www.youtube.com/watch?v=u6EmOGXw7u8
Inne tematy w dziale Polityka