Znowu mamy Jonasza na pokładzie. Z półtorej dekady temu nie mieliśmy szczęścia do rządowego samolotu... Były rozmowy na temat zakupu nowego, ale nikt nie zdecydował się na taką inwestycję, jedynie wyremontowano starego posowieckiego grata... Pech chciał, że samolot nie doleciał do docelowego lotniska...
I znowu samolot nie był stanie wrócić zgodnie z planem... i - znowu ten sam zestaw zarządza "prezydenckim" samolotem... a samolot...
Szkoda mówić...
Lepiej obejrzeć coś "na deser"...
https://www.youtube.com/watch?v=v9kkvYXzNEY
a bardziej na poważnie - proponuję przesłuchanie prezesa Prawa i Sprawiedliwości na temat znanych mu informacji dotyczących "sprawy pegazua". Jak nic, mamy Jonasza na pokładzie...
https://www.youtube.com/watch?v=hmQilH3HOns


Komentarze
Pokaż komentarze