Minęło już pół roku od wyborów parlamentarnych. Naprędce zorganizowana koalicja utworzyła rząd 13 grudnia powołując się na przeróżne przesłanki...
Powiedzmy wprost - liczenie głosów jest wątpliwe mimo, że zastrzeżenia wyborcze były już rozpatrywane. Uważam, że należy zmienić system liczenia głosów. Liczenie powinno odbyć się w jednym miejscu i pod kontrolą społeczną.
Uważam, że wprowadzanie protokołów przez internet wprost z siedziby komisji wyborczej jest nieporozumieniem.
Worki z kartami do głosowania powinny być zaplombowane i przewiezione wprost do centralnego punktu liczenia głosów...
A największym przegranym tych wyborów jest Władysław Kosiniak-Kamysz.


Komentarze
Pokaż komentarze