Historię Jonasza zna chyba każdy. Tradycja marynarska także dotyczy takiego Jonasza i jest bardzo brutalna. Jeżeli załoga uzna kogoś za wyjątkowego pechowca, to wysadza go na najbliższej wyspie, by nie czekać tragicznego końca. Niestety, my także mamy takiego Jonasza. Poznaliśmy go w 2005 roku, miał wiele do powiedzenia w latach 2007-2015 i kiedy wrócił w 2023 roku - rzec można, że pecha mamy non stop...
Przykładem szczególnie wymownym jest brak możliwości ewakuacji Polaków z miejsc zagrożonych wojną...




Komentarze
Pokaż komentarze (5)