
Dawno, dawno temu było takie państwo, w którym władza nie pozwalała poddanym mówić wielu różnych słów. Czuwali nad tym specjaliści, którzy precyzyjnie wyznaczali słowa, które aktor czy publicysta miałby wypowiedzieć publicznie. Ale społeczeństwo nie było w ciemię bite i stworzyło podwójne standardy lojalności.
Formalnie wszystko było zgodne z formalną poprawnością, zatwierdzone przez właściwy urząd, nikt ani na głoskę nie wykroczył poza ustalony tekst, a społeczeństwo i tak wiedziało - o co tak naprawdę chodzi...
I to chyba musi wrócić...
https://www.youtube.com/shorts/zbaEy3WZJHM?feature=share


Komentarze
Pokaż komentarze (1)