Każdy człowiek ma dwie ręce, dwie nogi, ale tylko jedną głowę.
Nogi służą do przemieszczania się całości, ręce są przydatne do wykonania wielu prac niezbędnych do funkcjonowania organizmu, ale całość funkcjonuje tylko pod zarządem jednej głowy.
Nawet ta jedna głowa ma doje oczu czy uszu, ale tylko jeden język, jedne usta i jeden mózg...
A teraz wyobraźmy sobie coś odmiennego - korpus z jedną ręką czy nogą, ale z dwoma głowami... - przecież to kalectwo - każdy zawoła. I tutaj jest ogromna rozterka, bo organizm mimo kalectwa fizycznego może funkcjonować całkiem, całkiem dobrze... Ale czy będzie w pełni funkcjonalny ?
I tak właśnie postrzegam partię - czyli organizm wypełniający jakąś funkcję w organizmie państwa. Nie wyobrażam sobie jednomyślności we wszystkich sprawach, ale jednak zarząd musi być spójny. To mózg zbiera informacje dostarczane przez różne zmysły i podejmuje decyzje - które ciało wykona, jeżeli jest sprawne i kompletne...
Myślę, że tak należy postrzegać ruch polityczny w zarządzaniu państwem. Muszą być różne zespoły odbierające bodźce, muszą być różne mechanizmy wykonujące poszczególne zadania i musi być sprawny zarząd - który skoordynuje przepływ informacji... Uważam, że w pewnych granicach różnorodność jest siłą w jedności...
63
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)