
Tak sobie myślę, że mimo radości co poniektórych mediów, to Donald Tusk ze swoją koalicją rządzącą odniósł w Krakowie naprawdę wielki sukces. Ten sukces polega na opuszczeniu tonącego statku - jakim jest gmina Kraków - w miarę bezpieczny sposób.
Bo zanim zostanie potwierdzony wybór nowej władzy w tym mieście, osoby winne nadużyć rozproszą się po świecie, by uniknąć odpowiedzialności za swoje niedociągnięcia. A nowy zarząd miasta stanie przed opinią publiczną jeszcze, zanim ogarnie całość problemów. Wtedy będą znowu nowe wybory samorządowe i osobom, które doprowadziły do rażących zaniedbań łatwiej będzie oskarżać PiS o nieudolność w zarządzaniu...
I może okazać się wzorem mdlejącego konia, że osoby winne obecnego stanu wkrótce znowu uzyskają mandat oraz immunitety...
Tak sobie myślę...
https://www.youtube.com/watch?v=ycRTy9eukxE


Komentarze
Pokaż komentarze (4)