Mam mieszane uczucia w sprawie demontażu pomników. Ktoś kiedyś w jakimś celu je ustawił. Dla jednych - pomnik bohaterów, dla innych - pomiar oprawców.
Gdy byłem uczniem, generalnie nie mówiło się nic o Bolesławie Bierucie, podobnie "na wszelki wypadek" nie mówiono nic o Józefie Piłsudskim. Ten pierwszy - zapomniany wtedy bohater - pierwszy prezydent powojennej Polski - także patron co najmniej kilku zakładów pracy (np. FSC Lublin) czy też wyższych uczelni (np. Uniwersytet Wrocłąwski im. Bolesława Bieruta)... a także ulic (np. w Zielonej Górze).
Było - minęło - przeminęło. Teraz znowu nie mówi się o Bolesławie Bierucie, raczej nie mówi się o Józefie Piłsudskim, ale stawia się pomniki żołnierzom reżimów wsławionych walką z polskim społeczeństwem (żołnierzom niemieckim w czasie I i II wojny światowej, żołnierzom sowieckim z różnych okresów państwa sowieckiego, a także bohaterom narodowym powstańczej armii ukraińskiej (UPA) - ie mówi się o szykanach włądz współczesnej Litwy pod adresem litwinów narodowości polskiej...
A może by stworzyć bardzo precyzyjny katalog pomników na obszarze Polski wzniesionych chociażby po 1918 roku w granicach państwa polskiego i z dokładnym wskazaniem - komu dany pomnik poświęcono i w jaki sposób postać tak uhonorowana zasłużyła się narodowi polskiemu.
Myślę, że takia publikacja powinna być powszechnie dostępna - zarówno w edycji papierowej, jak i elektronicznej, dostępna w księgarniach oraz przez internet...




Komentarze
Pokaż komentarze