Korea to kraj nieznany. Wiadomo, że w tym miejscu ludzie zamieszkiwali koło 70 tysięcy lat temu. Przez dużą część czasu tworzyli jeden naród z własnym językiem. Jego historia wiąże się z historią Chn oraz Japonii. Dlatego język koreański posługuje się pismem zbliżonym do pisma chińskiego.
Warto wiedzieć, że pismo chińskie jest obrazkiem pojęciowym i dopiero dokładna znajomość filozofii pozwala na pełne zrozumienie treści opisanej w obrazku. Mówiąc potocznie - obrazki pisma chińskiego są nieograniczone swoją powierzchnią.
Pismo chińskie zostało jednak ograniczone do pewnych standardów - co szczególnie widać już w piśmie japońskim i koreańskim - gdzie obrazek zamyka się w granicach prostokąta czy kwadratu, znaczy, jest ograniczone swoją powierzchnią.
Do roku 1945 Korea była jednolitym państwem, które prowadził swoją politykę gospodarczą i społeczną. Można powiedzieć, że do 1939 roku Korea utrzymywała współpracę polityczną i gospodarczą z Polską. Okres II wojny światowej wprowadził pewne zmiany w społeczeństwie i ostatecznie doszło do podziału w 1945 roku na Koreę Północną (Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna) oraz Koreę Południową (Republika Korei). Jest to podział na bazie ideologicznego podejścia do demokracji pojmowanej wprost przez ludzi kultury państwa feudalnego. Taki podział z jednej strony umacnia pozycję władcy, z drugiej strony uniemożliwia wprowadzenie równości społecznej pańswa demokratycznego.
W latach 1948-1950 doszło do wojny między obu państwami zakończonej utworzeniem linii demarkacyjnej jako przyjętej granicy. Oba państwa nie podpisały między sobą zadnego porozumienia i w imię racjonalnej polityki międzynarodowej należy uznać, że państwa te pozostają w stanie wojny przy zawieszonych działaniach zbrojnych.
Utworzenie linii demarkacyjnej rozdzieliło ludzi przebywających po obu jej stronach całkowicie, bez względu na powiązania rodzinne, społeczne, kulturowe. Trudno jest powiedzieć, czy polityczny podizał państwa definitywnie wymazał z pamięci członków rodziny pozostajacych po drugiej stronie granicy nie do przekroczenia.
Szczególnym problemem jest tutaj polityka rewolucyjnej polityki państwa współpracującego z Byłym Zwiazkiem Radzieckim. Koreańczycy z Korei Połnocnej mieli możliwość kształcenia się w Kraju Rad, współpraca była bardzo szczegółowa i wymiana towarowa oraz bratnia pomoc Związku Radzieckiego pozwalały na "samodzielność gospodarczą" Korei Północnej.
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=e6cQ4MZk3kw
Inaczej było z Koreą Południową, która otworzyła się na współpracę z państwami Europy Zachodniej. Tu jednak również nie znaleziono doskonałych rozwiązań. Otwarta polityka gospodarcza pozwoliła na wprowadzenie rozwiazań europejskich, a utworzenie wielkich przedsiębiorstw koreańskich z kapitałem zagranicznym utworzyło ponadnarodowe koncerny bazujące na filozofii niskiej ceny produktu zalewającego świat.
Możemy spotkać Koreańczyków z Korei Południowej w Polsce, zwłaszcza na Dolny Ślasku utworzyli swoje zakąłdy produkcyjne. I o ile w latach 50. XX w. w Polsce znalazła schronienie grupa dzieci północnokoreańskich (pod koniec lat 50. XX w. nagle wywieziono je do Korei Północnej, w zasadzie został utracony wszelki kontakt z nimi), a teraz mieszka tutaj bardzo dużo osób narodowości koreańskiej (Korea Południowa) zatrudnionej w koncernach koreańskich.
Obserwuje się zupełnie inne zachowania tych ludzi względem kultury europejskiej. Nasuwa się pytanie - czy będą oni tworzyć enklawy narodowej odrębności, czy też powstanie nowy typ integracji euro-azjatyckiej.
Wiadomo, że Korea jest krajem podzielonym politycznie i podzielonym sposobem myślenia ludzi poszczególnych krajów. Obowiązuje silny wpływ rodziny na życie towarzyskie, a górzysty krajobraz (1000-2000 m npm.) przesądza o dospodarce kraju.
Pobieżny przegląd publikacji poświęconych problemom Półwyspu Koreańskiego wskazuje, że oba państwa nie mają współnej przyszłości. Korea Północna jest zdominowana przez silny ośrodek władzy oparty na filozofii dyktatury, ale jest to bardziej dyktatura władzy, aniżeli dyktatura sojuszu robotniczo-chłopskiego. Praktycznie brak jest relacji jednoznacznie wskazujących na poziom życia w Korei Północnej. Wiadomo tylko, że jest to kraj wielkich kontrastów społecznych oraz kontroli państwa nad informacją wypływajacą za granice kraju. Dziennikarze nie mają żadnego prawa spwobodnego poruszania się po kraju a zagranicznu turyści są obworzeni dokładnie tam, gdzie zaproponuje to obowiązująca wykładnia polityczna.
Korea Południowa pwostała na obszarze zajmowanym i strzeżonym przez wojska amerykańskie i praktycznie do lat 90. XX w. był to kraj dyktatury wojskowej. Kryzys gospodarczy i próby demokratyzacji kraju podejmowane po roku 1990 doprowadziły do ekspancji koncernów południowo-koreańskich na Europę, wiele prób przejęcia polskiego majatku produkcyjnego zakończyło się upadłością tych firm.
Jeżeli ktoś ma możliwość widzieć Koreańczyków zatrudnionych w Polsce, moze dostrzec ogromną barierę językową oraz wysoki status materialny rodzin koreańskich względem poziomu życia społeczeństwa polskiego. Dzieci koreańskie uczą się we własnych szkołąch w języku ojczystym oraz języka angielskiego. Nauczyciele szkół koreańskich są sprowadzani zza granicy Polski. Grupom koreańczyków poruszającym się po mieście towarzyszy przewodnik oberujący językiem angielskim lub koreańskim i polskim.
Jeżeli ktoś poznał pracę w zakładach koreańskich, ten dostrzega ogromną różnicę zachowania się Koreańczyków poszczególnych stopni - jest to zdecydowana uniżoność wobec przełożonego oraz despotyzm wobec podwładnych.
Polscy pracownicy w tych koncernach mają stawki wynagrodzenia na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Dla osób znających język koreański i posiadajacych specjalistyczne przygotowanie zawodowe wynagrodznie jest na poziomie odpowiednio wysokim, wręcz nieosiągalnym dla Polaków pracujących w polskich przedsiebiorstwach.
Nie widzę możliwości rozwoju tych przedsiębiorstw w Polsce z jednego powodu. Mimo, że są to przedsiębiorstwa koreańskie (Korea Południowa), to kapitał jest międzynarodowy i po wyelsplatowaniu tych obiekótów prędzej produkcja zostanie przeniesiona tam, gdzie będą najkorzystniejsze warunki dla samej firmy, anizeli firma miałaby finasować przebudowę zużtego i zamortyzowanego zakładu. Pomieszczenia fabryczne bazują na wzorcach światowych a hala jest łatwa do demontażu i likwidacji. Wyposażenie produkcyjne przesiąknięte elektroniką w mojej ocenie nie nadaje się do unowocześnienia. Łatwiej jest wymienić sprzęt technologicznie zużyty na zupełnie nowy, bo naprawa i wymiana zużytych elementów przy przestarzałym oprogramowaniu linii technologicznej może być droższa, niż leasing nowych urządzeń. A nowe urządzenia to zupełnie nowy układ ciagów produkcyjnych.
Dlatego nie budowałbym żadnej przyszłości na współpracy z inwestore zagranicznym. On realizuje tylko włąsny interes i nie jest zainteresowany działalnością charytatywną. Owszem, będzie finansoał potrzeby społeczeństwa, ale tylko w sytuacji korzystnych rozwiązań fiskalnych.
Bibliografia (wybór):
http://www.krld.pl/krld/index
https://pl.wikipedia.org/wiki/Korea
http://www.krld.pl/krld/kimirsen
http://www.maxior.pl/film/151989/Zycie_w_Korei_Polnocnej_nagrane_ukryta_kamera


Komentarze
Pokaż komentarze (6)