25 obserwujących
209 notek
367k odsłon
  709   3

Chcecie więcej Europy? To poprosimy więcej demokracji!

Nie ma europejskiego ludu czy jak kto woli narodu. Kluczowe instytucje UE nie podlegają demokratycznej rozliczalności. Dopóki nie powstanie lud europejski a instytucje UE nie będą demokratycznie rozliczalne to władza sędziów powinna podlegać tylko jurysdykcji narodowej. W innym wypadku przewodzić nad nami będzie niewybieralna brukselska arystokracja.

Arystokracja, która z czasem będzie uzurpować coraz więcej przywilejów. Tak jak uzurpuje wyższość prawa UE nad prawem narodowym. Ta rzekoma wyższość nie jest zapisana w traktach. Europejski Trybunał Sprawiedliwości sam sobie ją przyznał. Orzekł w sprawie Costa vs ENEL w 1964, że prawo Europejskich Wspólnot Gospodarczych dominuje nad prawem narodowym. Od tak po prostu bez podstawy w traktach. Uzurpacja ta funkcjonuje tylko dlatego, że od tamtej pory żadne państwo otwarcie i bezpośrednio jej nie kwestionowało.

Jedynie Niemcy ograniczyli zakres tej uzurpacji wobec siebie. Niemiecki trybunał konstytucyjny w latach 1970ych w orzeczeniach znanych jako Solange I oraz Solange II orzekł, że prawo UE jest nadrzędne dopóki nie narusza fundamentalnych praw gwarantowanych prawem niemieckim.

Na początku XXI wieku próbowano wprowadzić nadrzędność prawa UE w konstytucji UE. Ale Francuzi odrzucili pomysł konstytucji UE w referendum z 2005. Eurokraci w miejsce niedoszłej konstytucji przepchali Traktat Lizboński. Ale nawet tam w tekście traktatu nie odważyli się umieścić nadrzędności prawa UE nad narodowym. Poprzestali na dołączeniu do traktatu aneksu z sześćdziesięcioma pięcioma deklaracjami w tym deklaracją nr 17:

image

eklaracje dołączone do traktatów to sposób na rozmyty kompromis. Gdy układające się państwa nie mogą się zgodzić na wiążące zmiany zasad deklarują fakty, co których się zgadzają lub działania, które w przyszłości podejmą. Deklaracja 17 li tylko potwierdza fakt uzurpacji unijnego trybunału.

Nie ma bardziej podlegającej demokratycznej ocenie sprawy jak rozliczanie władzy. W Polsce od kilku lat gorzej lub lepiej, ale jednak wprowadzana jest demokratyczna rozliczalność władzy sędziów. Zanim PiS doszedł do władzy sędziowie Sądu Najwyższego sami na zasadzie kooptacji wybierali następnych sędziów Sądu Najwyższego. Nie miało to nic wspólnego z demokracją i praworządnością (pokaż mi zapis konstytucji, który stanowił o kooptacji jako mechanizmie rekrutacji do Sądu Najwyższego!?). Wbrew protestom kasty dobra zmiana wprowadziła publicznie dostępne oświadczenia majątkowe sędziów, itp. wiele innych zmian tworzących rozliczalność władzy sędziowskiej.

Teraz zachodni politycy grożą, że odbiorą nam środki na odbudową po COVID pomimo tego, że nasz wniosek jest dobrze przygotowany i sensowny ekonomicznie. Sięgają po nagą siłę i czystą politykę. W sprawie, gdzie ponoć chodzi o zasady prawa. Demonstrują, że to tylko polityka zbyt długo udająca konflikt o normy prawa.

Chcecie więcej Europy? To poprosimy więcej demokracji. A do tego czasu sami wiecie, gdzie możecie sobie wsadzić wasz wyższościowe mądrości z gatunku:

Co prawda nie ma jednego modelu zabezpieczenia niezależności sędziów w Europie. Więc na zachodzie Europy politycy mogą na przykład nominować i awansować sędziów. Bo maja Kulturę! Kulturę, która rosła długi czas. Ale wy ze Wschodu przyjmiecie jeden model. Model który wam narzucimy! U was sędziów nominować i awansować będą inni sędziowie!

Powyższy akapit to nie żart. To opis raport Komisji Weneckiej:


image

Źródło: EUROPEAN COMMISSION FOR DEMOCRACY THROUGH LAW, CDL-AD(2007)028-e, Judicial Appointments – Report adopted by the Venice Commission at its 70th Plenary Session (Venice, 16-17 March 2007)

Brukselska arystokracja twierdzi, że mamy kłaniać się jej i jej lokalnym namiestnikom. Dzziękuję, ale nie. Jestem Europejczykiem i oczekuję, że będę taktowany na równi z pozostałymi Europejczykami.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka