maciekimaciek maciekimaciek
114
BLOG

SAFE EU vs SAFE PL c.d.

maciekimaciek maciekimaciek Polityka Obserwuj notkę 19
Ta notka powstała w związku z pełną błędów, by nie powiedzieć manipulacji notką blogera GPS z 25.03.2026 roku p.t. Finanse obronne bez darmowych obiadów.

Sprawa wzmocnienia potencjału militarnego i ogólnie odporności Polski na wypadek konfliktu kinetycznego jest bardzo ważna więc zdecydowałem wczoraj odnieść się krótkim, publicystycznym raczej komentarzem do głównego przesłania notki blogera GPS.

GPS zareagował  nieco nerwowo a także niezbyt grzecznie wobec jednego z niezbyt licznych czytelników notki, jednego z trzech na tamtą chwilę jej komentatorów i jedynego, którego komentarz był dłuższy niż 5 zdań.

Ponieważ mam zwyczaj raczej nie komentować u Autorów, którzy nie przestrzegają zasad savoir-vivre wobec swych grzecznych gości to w formie własnej notki przedstawiam krytykę co bardziej istotnych błędów, żeby nie powiedzieć przekłamań w ocenie programów SAFE EU i SAFE PL autorstwa GPS.


Już na początku GPS ustawia sobie ewentualnych krytyków swoich oraz doktora ekonomii Sławomira Mentzena przedstawień na temat SAFE EU i SAFE PL.

Krytycy, to wg GPS zazwyczaj agresywni domorośli ekonomiści natomiast GPS i SM są tymi, którzy potrafią liczyć a już diagnoza doktora ekonomii Sławomira Mentzena "jest do bólu poprawna, bo opiera się na twardych prawach rynkowych, a nie na politycznym chciejstwie czy naiwnej wierze w kreatywną księgowość. Mentzen słusznie uderza w oba te systemy, wykazując, że nie da się wykreować bogactwa z długu ani z bilansowych sztuczek, a za każdą z tych operacji ostatecznie zapłaci polski podatnik — w wyższych podatkach, inflacji lub utracie suwerenności."

Cóż za niezwykły akt strzelisty ze strony GPS pod adresem szefa partii politycznej Nowa Nadzieja!

Szkoda tylko, że w najbardziej istotnym jego fragmencie nieprawdziwy.

Otóż bogactwo bierze się oczywiście głownie z pracy ale większe bogactwo bierze się z pracy wspomaganej właśnie długiem, czyli kredytem. Gdy kredyt jest umiejętnie dostosowany do potrzeb poszczególnych projektów inwestycyjnych a cała działalność kredytowa banków jest pod uważną kontrolą organów nadzorczych (w Polsce to NBP i KNF) to zwykły podatnik nie tylko nie dopłaca w podatkach do kreowanego przez banki długu ale na nim korzysta np. dzięki większemu popytowi na pracę a więc wyższej pracy cenie. Kontrola emisji długu przez NBP ma za zadanie utrzymywać inflację na pożądanym poziomie (tak, kontrolowana inflacja może mieć pozytywny wpływ na rozwój gospodarczy czyli wzrost bogactwa!) a w sytuacji kreacji długu poprzez banki krajowe, co ma najczęściej miejsce w przypadku większości polskich inwestorów utrata suwerenności nie grozi.

Nikomu chyba nie muszę szeroko uzasadniać, że pejoratywne określenia "polityczne chciejstwo", "naiwna wiara w kreatywną księgowość" czy "bilansowe sztuczki" bez dokładnego opisania czego każde z nich oddzielnie dotyczy służą wyłącznie wywołaniu negatywnego nastawienia czytelników do jednego z krytykowanych przez GPS i SM projektów.


Oceniając kredyt SAFE EU GPS chwali jego "przejrzystość" gdy tymczasem polscy podatnicy nie znają podstawowej o nim  informacji a mianowicie ile ten kredyt będzie ich kosztować.

Mają się zadowolić niezobowiązującą do niczego jej głosicieli informacją, że będzie to ok. 3% w skali roku, GPS pisze, że zdecyduje o koszcie kredytu mityczny "rynek" a ja zadaję proste pytanie.

Kto z czytelników tego tekstu mający dochody w złotych zdecydował by się wziąć wielki dewizowy kredyt na 45 lat nie wiedząc, czy same odsetki będą wynosić 3, 5, czy może 15% w skali roku w przypadku np. jakiejś wojny?

Wbrew temu, co napisał GPS dług w postaci SAFE DE nie jest jawny. To zwyczajne kłamstwo.

Polski podatnik nie wie dziś ile będzie musiał za niego zapłacić. Ze względu na zasady tego kredytu dług ten stanie się jawny dopiero ex post, za 45 lat.


Oceniając projekt SAFE PL GPS zarzuca mu przede wszystkim "monetyzację". Sugeruje, że jest to projekt z nieopisanym mechanizmem z propagandowej mgły.

Tymczasem projekt SAFE PL i jego mechanizm działania są dokładnie opisane w projekcie ustawy złożonej w Sejmie przez Prezydenta RP. Nazwać propagandową mgłą projekt ustawy to czyste kłamstwo ze strony GPS.

Natomiast co do tej "monetyzacji" dotyczącej zysku NBP na złocie, którą GPS straszy swych czytelników to zapomniał on napisać lub sam tego nie wie, że prawie wszystkie zyski prawie wszystkich większych niż maleńkie firm na świecie, w tym praktycznie wszystkich banków, w tym najpewniej wszystkich banków centralnych wszystkich krajów świata wypłacane są właśnie po monetyzacji ich określonych aktywów. Wyjątkiem od powyższej zasady są wypłaty zysku w postaci wypłaty gotówki z kasy firmy.

GPS zapomniał również napisać lub sam tego nie wie, że NBP ma określone prawem możliwości np. sprzedaży swych aktywów, że np. sprzedaż części rezerw NBP lub zmiana ich struktury są absolutnie dopuszczalnymi ustawą o NBP działaniami.

GPS oczywiście zapomniał również napisać, że projekt ustawy dotyczącej SAFE PL złożony w Sejmie przez Prezydenta RP przewiduje taki sposób finansowania tego programu z zysku NBP, jaki nie zmniejszy poziomu rezerw NBP. 

GPS straszy czytelników ryzykiem inflacyjnym (o którym napiszę za chwilę), ryzykiem kursowym (co jest zupełnie nieadekwatne w przypadku SAFE PL), ryzykiem bilansowym (co jest równie nieadekwatne) wreszcie straszy ryzykiem ustrojowym "wynikającym z wciągania banku centralnego w finansowanie celów fiskalnych" czym się zwyczajnie ośmiesza bo finansowanie programu militarnego wzmocnienia Polski nie jest oczywiście żadnym "finansowaniem celów fiskalnych".

A propos ryzyka inflacyjnego GPS zapomniał napisać lub sam tego nie wie, że cały program SAFE, i ten EU i ten PL opiewa na kwoty poniżej 200 miliardów złotych co stanowi ok. 6 % całkowitej podaży pieniądza w Polsce, zapomniał również powiedzieć,  że te 200 miliardów nie pojawią się na rynku w jednym roku lecz na przestrzeni kilku, może nawet kilkunastu lat, że nie będą przeznaczone na konsumpcję lecz w większości na inwestycje. Ryzyko wywołania programem SAFE istotnego wzrostu inflacji w Polsce, zwłaszcza, że sporo środków z programu zostanie wydane za granicą jest minimalne, wręcz pomijalne.

GPS używa w odniesieniu do projektu SAFE PL wielu nieadekwatnych, wręcz bezsensownych określeń w rodzaju "zamiana bufora bilansowego banku centralnego w instrument fiskalny" ogłaszając urbi et orbi, że nie wie czym są instrumenty fiskalne, pisze o "zakazie monetyzacji długu" gdy SAFE PL nie wiąże się z żadnym długiem zaciąganym przez NBP, pisze, o horrendum! o ryzyku, że "NBP może znaleźć się w sytuacji ujemnego kapitału własnego" w sytuacji, gdy NBP nie może zaciągać kredytów pod zastaw swych aktywów a więc najzwyczajniej nie może mieć zobowiązań większych od całości aktywów.

Na koniec swego tekstu z 25 marca 2026 roku GPS zadaje pytania, cytuję "kto pilnuje wykonania tej ustawy i czy kolejna koalicja nie zmieni jej przeznaczenia."

To już typowa próba uwalenia niechcianego pomysłu znana pod hasłem "a kto będzie pilnować strażników".

W rezultacie tej auto-demaskacji cały tekst GPS okazał się tylko miernym merytorycznie sposobem straszenia "agresywnych" "domorosłych ekonomistów" przeraźliwymi, wydumanymi w większości konsekwencjami przyjęcia programu SAFE PL.

Czy GPS ale i szef partii Nowa Nadzieja Sławomir Mentzen robią to po to by, jak napisał pod tekstem Finanse obronne bez darmowych obiadów bloger @Wyborca Polski głupio reklamować SAFE 3% EU czy może w jakimś innym celu pozostaje do ustalenia.


There is more to life than the bottom line on a balance sheet.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka