Pięć pytań z elementarnej logiki:
1. Czy fakt, że brak jest dowodu na to, że generał Błasik przebywał w kokpicie samolotu
TU 154M 101 podczas lotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku oznacza, że można
generała Błasika oskarżyć o przebywanie w tym kokpicie w czasie tego lotu?
2. Czy fakt, że brak jest dowodów na to, że Prezydent Kaczyński i generał Błasik
naciskali na pilotów, by lądowali na lotnisku Siewiernyj pod Smoleńskiem
10 kwietnia 2010 roku oznacza, że można Prezydenta Kaczyńskiego i generała
Błasika oskarżać o naciski na tych pilotów, by lądowali tego dnia na tym lotnisku?
3. Czy fakt, że brak jest dowodów na to, że załoga rządowego, wojskowego samolotu
TU 154M 101 uległa naciskom ze strony swych pasażerów podczas lotu na lotnisko
Siewiernyj w dniu 10 kwietnia 2010 roku oznacza, że można członków tej załogi
oskarżyć o uleganie naciskom ze strony pasażerów w czasie tego lotu?
4. Czy jeśli są dowody na to, że II pilot samolotu TU 154M 101 podczas podchodzenia
do wysokości decyzji o lądowaniu nad lotniskiem Siewiernyj pod Smoleńskiem
w dniu 10 kwietnia 2010 roku prawidłowo i na głos odczytywał z wysokościomierza
barycznego wysokości, na jakich znajdował się samolot podczas podchodzenia
do wysokości decyzji o lądowaniu nad tym lotniskiem i w tym dniu oznacza,
że można oskarżyć załogę tego samolotu, że nie wiedziała na jakiej wysokości
samolot ten w czasie tego podchodzenia do wysokości decyzji o lądowaniu
się znajdował?
5. Czy odpowiedzi „tak” na powyższe pytania są logiczne?
Na koniec wszystkim sądzącym, że rozumują dotąd logicznie zwracam
uwagę, że pięć odpowiedzi „tak” na pięć powyższych pytań stanowi
podstawę do obciążenia załogi samolotu TU 154M 101 wyłączną (wg raportu
MAK) a główną (wg raportu Millera) odpowiedzialnością za katastrofę
tego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)