Bardzo rozczarowała mnie rozmowa redaktora Janke z posłem Niesiołowskim w redakcji Rzeczpospolitej. * Z dwóch powodów. Pierwszy, że w ogóle się odbyła. Poseł Niesiołowski od czasu kiedy dostał wścieklicy na punkcie PiSu stał się ulubieńcem wszystkich mediów stale obecnym we wszystkich ich rodzajach. Rzeczpospolita nie ma szans przebić w tej dziedzinie TVN czy Gazety W. Poza tym politycy PO sprawiają wrażenie jakby uzgadniali za pomocą SMSów obowiązującą wykładnię bieżących zdarzeń, co oznacza, że jeśli X z PO wypowiedział się na jakiś temat to od Y-ka z tego samego ugrupowania nic nowego już nie usłyszymy. W dodatku poseł Niesiołowski reprezentuje akurat to czego w Polsce mamy w nadmiarze. Czyste emocjie i to złe emocje. To jest po prostu chory człowiek, którego dewiacje akurat pasują macherom, którzy go uruchomili. Podobnie jak uczynili to z Wałęsą czy Palikotem. Cel uświęca środki...
Mimo tak poważnych zastrzeżeń kliknąłem na przekaz. Przemknęło mi przez myśl, że może Redaktor znalazł pal, na który emocjonalnie niezrównoważony poseł sam się nadzieje. Wypowiedź z przeszłości, jakieś wydarzenie. Nie sprawdzałem, ale z dużym prawdopodobiństwem można przyjąć, że takich pali pozostawił po sobie bohater rodaktora Janke do wyboru do koloru.
I co? Nic. Pełne rozczarowanie. Że pozytywnie ocenił MPW? To jedna z tych oczywistych dla każdego opinii, o której każdy oszust wie, że kardynalnym błędem byłoby zaprzeczanie jej, że może posłużyć jedynie do uwiarygodnienia się. Że obiekcje wobec przynależności partyjnej Ołdakowskiego zostały odbite? Zresztą cieniutko.
Redaktor Janke nie przywołał faktów, o których tu na solonie24 było głośno. N.p. kierowania innymi muzeami przez ludzi z legitymacją partyjną PO. Poseł Niesiołowski miał za tę niewielką cenę okazję pojechać po Kaczyńskich kilkakrotnie i to tak, że mógłby konkurować z trollami na onecie.
Chyba żeby już tylko mnie dobić pada pytanie o parytet kobiet, rzecz która nadaje się co najwyżej na materiał do kabaretów. Oczywiście Niesiołowski, jak można było się spodziewać, mógł poperorować parę minut.Każdy średnio rozgarnięty osobnik by mógł, nie gorzej od Niesiołowskiego, no ale ciastko przypadło Niesiołowskiemu i mogliśmy posłuchać jego mlaskania. Ciekawe czym zasłużył?
*http://www.rp.pl/artykul/342543.html


Komentarze
Pokaż komentarze (19)