Oczy przecieram, czytając (nie tylko tu na salonie24) o zainteresowaniu Rosjan wyeliminowaniem Cimoszewicza. („Wśród przeciwników Polaka najbardziej liczyli się Rosjanie. - Chodzą po korytarzach i opowiadają, że każdy kandydat jest lepszy, niż Polak - przytacza wypowiedź jednego z członków Zgromadzenia Parlamentarnego "Dziennik Gazeta Prawna".” *). Dziwne, że dobrze znana od dziesięcioleci typowo-sowiecka dezinformacja putinowskiej agentury wpływu okazała się aż tak skuteczna, że uległy jej poważne ośrodki opiniotwórcze z Rzeczpospolitą na czele i nie najgorsi dziennikarze.
Aparatczyk namiestniczej władzy, który** "jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig: "Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys"", "sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR", współpracownik wywiadu PRL pseudonim "Carex", osobnik twierdzący, że podczas weryfikacji w sądach i prokuraturach rzekomo wyrzucono najlepszych specjalistów, apelujący wraz z Michnikiem o zakończenie wszelkich rozliczeń PRL-owskiej przeszłości (syn wysokiej rangi oficera Informacji Wojskowej o "zasługach", którymi, podobnie jak przyrodni brat Michnika, mógłby obdzielić z tuzin zdrajców i zbrodniarzy)
Od początku przemian przydzielono mu rolę tego „dobrego” (uczciwy, porządny itp.) w rozgrywaniu opinii publicznej. W trudnych dla całej formacji momentach strzela jednak do jednej tylko bramki.***
Biorąc pod uwagę karierę Cimoszewicza w PRLu, potencjalne możliwości szantażu (Moskwa dysponuje pełną dokumentacją z czasów PRLu), towarzyskie i nie tylko towarzyskie powiązania ze środowiskami, w których zapewne nie brakuje współpracowników putinowskich służb oraz poglądy, taka osoba we władzach struktur europejskich byłaby pięknym prezentem dla rozkręcanej coraz intensywniej imperialnej polityki Kremla. Czy ktokolwiek mógłby być z ich punktu widzena lepszy?
Na szczęście nie został wybrany. Można się spodziewać, że teraz, gdy tzw „lewica” ma problemy będzie znów wystawiany przy każdej nadarzającej się okazji. Co mamy w kalendarzu, wybory prezydenckie? Mam jednak cichą nadzieję, że mimo sprzyjających mediów ani Cimoszewicz ani ktokolwiek z jego formacji już nigdy nie podniesie się. Ci ludzie pokazali już swój stosunek do Polski w czasach PRLu.
* Rzeczpospolita (http://www.rp.pl/artykul/370264.html)
** informacje zaczerpnięte z książki "Czerwone dynastie", prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak, Wydawnictwo MaRoN 2004 (http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Cimoszewicz.htm)
*** można szybko przypomnieć sobie publiczną aktywność Cimoszewicza po 1989 roku tu: http://www.prawica.net/node/606


Komentarze
Pokaż komentarze