Nie wiem czy jest jeszcze jakieś wyjście. Mam wrażenie, że panom Janke, Krawczykowi i anonimowym administratorom (AA) woda sodowa uderzyła do głowy. Świadczy o tym sposób wprowadzenia regulaminu, przyjęte regulacje i arogancja z jaką odnoszą się nie od dzisiaj przecież do niepokornych blogerów, przemilczenia. Na to nakłada się żenujący infantylizm AA.
Fakt, dwadzieścia tysięcy zarejestrowanych, Pipes, celebryci i znaczące postacie życia publicznego mogą robić wrażenie. Dla mnie największą wartością była jednak formuła umożliwiająca ścieranie się rozbieżnych opinii. Była. Z czasem górę wzięły kategorie swój-obcy i posłuszny-nieposłuszny.
Dozorca z "Alternatywy 4" z jego arogancją wobec Małych i serwilizmem wobec Wielkich stał się modelem Gospodarza, a Jarząbek wzorem wystawionym Małym do naśladowania.
Kłopotowski przywołuje chamów i głupców.* Każdy z nas nim jest po części. Głupcami nie są tylko najwięksi głupcy, podobnie jak chamami nie są ci, którzy nic o tym nie wiedzą. To zdumiewające, że coś takiego mogło przytrafić się Kłopotowskiemu, człowiekowi z wolnych stanów: aprobata dla Dozorcy i Jarząbka.
Zgadzam się z Freemanem (http://zezem.salon24.pl/140150,do-igora-janke):
"Jestem pewien, że gdyby w S24 pisali pod pseudonimami Tuwim, czy Szpotański, to z miejsca zostaliby zbanowani, ustępując pola różnym Dureksom i Radziecko-Stalinowskim. Co innego, gdyby się nie ukrywali za nickiem i pisali otwarcie, jak "celebryta" Barbur - Top SG mieliby, jak w banku, mimo "skurwysynów", "kutasów" itp."
Mój optymizm dogorywa (co do dalszego losu salonu24).
*Tekst ten popełnił tutaj: http://klopotowski.salon24.pl/139752,chamom-precz-a-glupcy. Początkowo przyjąłem, że to tylko forma, że Kłopotowski wciela się w kogoś innego, aby wyraźnie pokazać absurd takiego myślenia. A może tak jest w istocie, tylko inni nie złapali?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)