Spóźniony, ale w końcu oglądnąłem. Niewiele wpisów pojawiło się na temat filmu:
http://prw.salon24.pl/381782.html
http://montefeltro.salon24.pl/105804.html
http://bukojer.salon24.pl/106472.html
Żaden z nich nawet nie aspiruje do roli całościowej recenzji. Dwa pierwsze raczej sprawiają wrażenie zbioru mniej lub bardziej przypadkowych spostrzeżeń. Z niektórymi trudno się zgodzić.
Polecam trzeci wpis. Dotyka kluczowych spraw przedstawionych w filmie i heroicznych wyczynów, bohaterstwa Ryszarda Kuklińskiego, choć kiepską zachętą są przytoczone przez Sowińca słowa szefa CIA George'a Teneta:
"Ten pełen poświęcenia odważny Polak pomógł zapobiec przekształceniu się zimnej wojny w gorącą.(...) Uczynił to, kierując się najszlachetniejszym z powodów - aby wesprzeć świętą sprawę wolności i pokoju w swoim ojczystym kraju oraz na całym świecie. To w dużej mierze dzięki odwadze i poświęceniu pułkownika Kuklińskiego odzyskała wolność jego ojczyzna Polska, a także inne, niegdyś zniewolone państwa Europy Środkowej, Wschodniej i byłego Związku Sowieckiego."
Brzmią wszak jak frazesy, tylko, że ... frazesami nie są. Aby przekonać się, wystaczy obejrzeć film.
Ryszard Kukliński. Ten niepozornie wyglądający człowiek uratował świat przed zagładą. Okazuje się, że przez pięćdziesiąt lat żyliśmy na beczce prochu, która w każdej chwili mogła zostać zdetonowana. Kukliński odsłaniając Amerykanom tajemnice Układu Warszawskiego przyczynił się do rozpadu obozu państw socjalistycznych w większym stopniu niż wszyscy znani bohaterowie razem wzięci.
Zapłacił za to wygnaniem, samotnością, życiem swoich synów i życiem swoim. Jakże boleśnie musiał odczuwać wysokie notowania w Polsce zdrajców i zbrodniarzy z Jaruzelskim, Siwickim, Kiszczakiem i Urbanem na czele, ludzi o których wiedział nazbyt wiele, których powinno postawić się pod mur.
Mam nadzieję, że ten film trafi wkrótce do telewizji i zostanie puszczony w paśmie największej oglądalności, że powstaną też następne filmy. Wiele rzeczy pozostało do opowiedzenia. Może zainteresuje temat kogoś więcej niż tylko dwóch zapaleńców, przyjaciół prawdy z kamerą.
Może IPN wszcznie śledztwo dotyczące śmierci Kuklińskiego i jego synów.
Może wreszcie zaczniemy być wolonym krajem, który decyduje o sobie. Wolnym od zdrajców i dyspozytur agentury moskiewskiej wciąż utrzymujących olbrzymie wpływy w mediach i w wielu innych sferach życia publicznego.




Komentarze
Pokaż komentarze