10.04.2010 roku, sobota, centrum Krakowa. Atmosfera niepewności i chaosu. Nieznajomi dopytywali co się stało. Niektórym kojarzyło się z pierwszym dniem stanu wojennego. Mówili, że teraz już nic nie będzie takie jak kiedyś, że nadejdą zmiany na gorsze, że zabili nam Prezydenta. Pod Kościołem Mariackim spontanicznie zapalali znicze...
164
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze