"A więc Ukraińcy znów byli przekonani o kolejnej szansie na swoją "Samostijną Ukrainę". Uważali, że tylko mordy na Polakach dadzą im wolność. U nas, z powodu obecności żandarmów niemieckich było trochę bezpieczniej, choć często zdarzały się napady i pobicia. Zabezpieczaliśmy dom, okiennice, umacnialiśmy wejścia. Po jednym z pobić na mojego brata dowiedziałam się, że wśród napastników był mój szkolny kolega - ukrainiec, który dziś mieszka w Polsce. Podpalali nam szopę, wozownię a potem dom....łuny nad okolicznymi wsiami straszyły każdej nocy."
184
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze