elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
10 obserwujących
555 notek
144k odsłony
42 odsłony

Jakość popularyzowania nauki

Wykop Skomentuj

Czasem widzę mylące uproszczenia popularyzatorów fizyki, które zdają się napisane w taki sposób po to, żeby przykuć uwagę czytelnika i wywołać u niego jakieś dodatkowe emocje. Dziwię się, że opisy rozrywania ciała na strzępy jeszcze nie stały się standardem. Wyobraźmy sobie astronoma, który zachęca czytelników do obserwowania meteorów. Oto fragment obrazujący metodę fizyków uatrakcyjniania lektury: „… Jednak zanim meteoryt spłonie, jest straszliwie niebezpieczny. Gdyby trafił w spadochroniarza, to rozerwałby go na strzępy. Każdy, kto podróżuje balonem, powinien uważać, żeby nie wzlatywać zbyt wysoko…”.

Oczywiście o meteorach nie trzeba tak pisać, bo same w sobie są dostatecznie atrakcyjne. Spadające gwiazdy zawsze fascynowały ludzi i dawały nadzieję, że ich marzenia się spełnią. Ale co innego czarne dziury – są tak nudne, że nie da się o nich czytać bez opisów rozrywania astronautów na strzępy. Cytaty zniekształciłem, żeby nikt nie pomyślał, że chcę kogoś ośmieszyć. Moim jedynym celem jest sława tego, który poprawi jakość popularyzowania fizyki.

„W samym środku czarnej dziury siła grawitacji jest prawie nieskończona, więc każde ciało, które zbliży się zanadto, zostanie rozerwane na malutkie kawałeczki”. To jednak nie jest prawda. Czarna dziura wielkości galaktyki (Superdziura) wygląda jak wielka gromada kulista. Superdziura może mieć masę około dziesięć lub sto tysięcy razy większą niż duża galaktyka, w zależności od gęstości. Droga Mleczna za kilka lub kilkanaście miliardów lat połączy się z Superdziurą utworzoną z naszej supergromady galaktyk. W środku tej Superdziury nie będzie czarnej dziury, wokół jej środka będą krążyć czarne dziury pochodzące z galaktyk, które się wcześniej połączyły. W „samym środku” siła grawitacji jest bliska zeru.

Ciekawostką jest, że nie wiemy i nie będziemy wiedzieć, kiedy powstanie Superdziura. Wyobraźmy sobie, że taka (przyszła) Superdziura jest już bardzo bliska przemiany w czarną dziurę. Obserwator zewnętrzny widzi kilkanaście gigantycznych galaktyk zbliżających się do Superdziury, a właściwie, już do niej wpadających. Kiedy te galaktyki znajdą się częściowo we wnętrzu Superdziury, nastąpi wzrost gęstości Superdziury powyżej gęstości granicznej dla jej średnicy, więc utworzy się horyzont zdarzeń odcinający zewnętrznego obserwatora od widoku gwiazd, które wpadły do Superdziury. Widoczne będą tylko te (gwiazdy) części obserwowanych galaktyk, które znajdują się na zewnątrz powstałego właśnie horyzontu zdarzeń.

„Niezależnie od tego, jak szybko będziemy uciekać od centrum czarnej dziury, strumień czasoprzestrzenny będzie nas nieuchronnie ściągać coraz bliżej centrum, jak wodospad łódkę” – to nie dotyczy Superdziury, która ma w okolicy horyzontu zdarzeń przyspieszenie grawitacyjne będące malutkim ułamkiem g. Nawet malutki silniczek wystarczy, żeby się wydostać spod horyzontu. Aby to zrozumieć, trzeba wiedzieć, co to jest horyzont zdarzeń.

Horyzont zdarzeń nie „oddziela czarnej dziury od reszty wszechświata” – jest to trochę coś takiego, jak koło podbiegunowe – zupełnie nieodczuwalne dla przepływających statków. Można obliczyć promień horyzontu zdarzeń, ale każdemu kapitanowi statku wychodzi inna liczba – im statek jest bliżej „horyzontu”, tym mniejszy jest jego promień, a w pewnym momencie horyzont znika i kapitan obserwuje zwyczajną przestrzeń, tak jakby leciał przez zwyczajną gromadę kulistą, która wyróżnia się tym, że nie ma w środku centralnej czarnej dziury. Kiedy statek przeleci przez środek i zacznie się oddalać, to w pewnym momencie zobaczy za rufą odtworzony horyzont zdarzeń, który zniknął podczas zbliżania się do centrum. Jak widać, horyzont zdarzeń jest jeszcze mniej rzeczywisty niż koło podbiegunowe, bo koło podbiegunowe ma przynajmniej ustalone położenie. Statki kosmiczne, które latają w Superdziurze, mogą bez problemu, dzięki własnemu napędowi, wlatywać pod „horyzont” i wracać, ale bardzo daleki obserwator tego nie zauważy, bo z jego perspektywy trwa to zbyt długo.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale