Pies Pawłowa Pies Pawłowa
26
BLOG

Nie 'czy' a 'kiedy' Tusk straci poparcie większości mediów?

Pies Pawłowa Pies Pawłowa Polityka Obserwuj notkę 4

Wielu spośród nas marzących o fajnym rządzie, o ludziach kompetentnych reprezentujących nasze interesy na arenie międzynarodowej, zbyt szybko według mnie ogłosiło przegraną. Można nawet rzec, że przyczyną takiego pesymizmu jest uleganie opinii liberalnych mediów, których to autokreacja Tuska na "fajnego premiera" przekroczyła u nie jednego granice obrzydzenia. Aby jednak nie popaśc w zbytnią rozpacz radzę tym wszystkim, którym dobro Rzeczpospolitej leży głęboko na sercu, o chwilę namysłu....

Na początek wyłączmy TV, radio, odłóżmy prasę oraz Internet. Porozmawiajmy ze "zwykłymi ludźmi", którzy swój rozum mają. A co mówią właśnie ci "zwykli"? Według mnie bardzo duża grupa osób wyobrażała sobie partię PO jako coś lepszego od PIS, niejako lepszy model. Kwestią czasu jest nostalgiczne wspomnienie o "szeryfie Ziobro", rozumianym jako któś, kto zawsze nazwie zło złem, dobro dobrem. Osoba ministra Ziobro jest bowiem bliska każdemu, kto miał okazję zetknąc się z aparatem sądowniczym czy prawniczym. Powszechna opinia wśród tych "zwykłych" jest taka, że są to same "złodzieje". Podobnie myśli się o politykach i biznesmenach. Brak w rządzie PO osoby jasno oddzielającej ziarna od chwastów prędzej czy później doprowadzi do tęsknoty.

Kwestią czasu a jakże są również przyszłe kłopoty, które pojawiają się w przypadku każdej ekipy. Chodzi mi dokładniej o kolejnośc w szeregu znajomych królika. Konfitur władzy jest wiele, a ten kto myśli, że można nimi zaspokoic wszystkie pragnienia jest w błędzie. Najlepiej przekonał się o tym Miller i Kaczyński. Co prawda błędy i afery, których będziemy świadkami podczas rządu PO nie będą wykorzystywane w równym stopniu jak podczas niedawnego "zagrożenia demokracji", ba w początkowym etapie będą sprawnie tuszowane i "zamiatane pod dywan". I tu znów z pomocą przychodzi historia, która nie takie sprzątanie widziała i nie z takich opałów udawało się jej wychodzic obronną ręką.

Jednak najbardziej zaskakuje mnie wśród ludzi wierzących w "lepszą Polskę", wiara w trwałośc aliansu medialno-politycznego PO-GW-TVN. Jak świat światem, tak i w tym przypadku nie będzie złudzeń. W momencie prawdziwej próby drogi tych 3 podmiotów się rozejdą, a baterie, które dziś tak chętnie ładują zwycięskiemu obozowi, dziennikarze Wyborczej czy TVN przestaną korzystac z uroków gratisowej akumulacji. Pytanie jakie tu należy postawic brzmi nie "czy", a "kiedy". Owego "kiedy" należy doszukiwac się w kwestiach trudnych jakie do rozwiązania ma przed sobą "nowa" ekipa.

Według mnie do konfliktu dojdzie o sprawy przez Polaków znienawidzone, a które wciąż są motorem napędowym struktur politycznych w Polsce. Lustracja, dekomunizacja, służby specjalne, Kościół. Nie jeden na tym temacie połamał sobie zęby. Czy Tusk będzie potrafił grac na tak wielu fortepianach? Nawet najlepsze chęci nie wystarczą, gdy ma się do dyspozycji....dwoje rąk....

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka