[Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wysłał do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza list, w którym prosi go, by zakazał senatorom kontaktów z Janem Kobylańskim -informuje tygodnik "Wprost".]
Idiotyczne, skandaliczne i totalniackie zachowanie. Ciekawi mnie w oparciu o jakie przepisy Sikorski rosci sobie prawo do tego by komus zabronic kontaktowania sie z innym czlowiekiem.



Komentarze
Pokaż komentarze