12 obserwujących
64 notki
228k odsłon
2947 odsłon

Prawdziwa historia AK-owca od Mariana Banasia

Wykop Skomentuj58

Henryk Stachowski – człowiek, który przepisał kamienicę w Krakowie Marianowi Banasiowi, był żołnierzem Armii Krajowej i działał w oddziale dywersji podległemu Okręgowi Kedywu w Krakowie. Brał udział w akcjach dywersyjnych AK; oskarżony m.in. o próbę ucieczki z więzienia był represjonowany a w latach 80. działał w „Solidarności” – wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej.  

W październiku w mediach pojawiały się nieprawdziwe informacje dotyczące Henryka Stachowskiego – niektóre z nich wręcz pisały o „rzekomym AK-owcu od Banasia”. Tymczasem z akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej w Krakowie wyłania się zupełnie inny obraz niż ten, który przedstawiły media sprzyjające opozycji. W materiałach dotyczacych Henryka Stachowskiego pominięto niezykle istotne dokumenty – m.,in akt oskarżenia dotyczący brawurowej ucieczki kilku żołnierzy AK z więzienia św Michała w Krakowie w 1946 roku.

Żołnierz Kedywu Armii Krajowej

W IPN znajduje się pięć tomów akt dotyczących Henryka Stachowskiego oraz jego akta paszportowe. Jeden tom dotyczy postępowania odszkodowawczego, które toczyło się przed warszawskimi sądami, pozostałe dokumenty są wytworzone przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, komunistyczne sądy oraz Służbę Bezpieczeństwa. Wynika z nich jednoznacznie, że Henryk Stachowski był żołnierzem Armii Krajowej. W aktach znajduje się m.in. dokument potwierdzający przynależność Stachowskiego do oddziału dywersji ( czyli Kedywu) – jest to wyciąg z zeznań Zbigniewa Waśniowskiego, żołnierza AK.

„Stachowski Henryk ps. <> lat około 28 zam. Kraków ul. Krasickiego Nr. 24. W końcu 1944 roku wstąpił do organizacji AK pod d-ctwem <> oddział dywersji. Po wyzwoleniu był w grupie leśnej na terenie pow. myślenickiego pod d-ctwem <

- Ten dokument jest niezwykle istotny – wskazuje datę wstąpienia Henryka Stachowskiego do oddziału dywersji AK i na to, że UB interesowało się nim po wyjściu z więzienia – mówi nam dr Wojciech Frazik z krakowskiego oddziału IPN.

- Zbigniew Waśniowski – w czasie okupacji zastępca komendanta patrolu dywersyjnego AK - został aresztowany przez UB i był przesłuchiwany w związku ze swoją działalności w AK. Henryk Stachowski był jego kolegą z oddziału. - Waśniowski był doskonale zorientowany czym się zajmowali jego znajomi żołnierze z dywersji AK, w tym właśnie Henryk Stachowski – dodaje dr Frazik.

W 1944 roku, gdy Henryk Stachowski wstępował do oddziału dywersji, Armia Krajowa okręg Kraków liczył 90 000 żołnierzy i był najliczniejszym okręgiem w całej Polsce. Od sierpnia 1944 roku i po upadku Powstania Warszawskiego dochodziło do masowych aresztowań żołnierzy AK, także w okręgu Kraków. Dowódcy AK wydali absolutny zakaz wstępowania do wojska gen. Zygmunta Berlinga. Młodzi ludzie respektowali te rozkazy; młodzież wolała wstępować do AK niż do wojska zarządzanego przez Sowietów. Ogłoszona przez PKWN mobilizacja do wojska okazała kompletnym niewypałem, dlatego komunistyczne władze zaczęły stosować represje. Do walki z Sowietami stanęły oddziały AK, w tym także oddział, w którym był wówczas Henryk Stachowsk czyli grupa leśna „Cement”. Członkowie grupy wzięli udział w akcji na Komunalną Kasę Oszczędności w Myślenicach– celem było pozyskanie pieniędzy na działalność w konspiracji.

- Mówienie dzisiaj o tej akcji jako o „napadzie z bronią w ręku” w sytuacji, gdy żołnierze AK działali w warunkach wojennych i walczyli o wolną Polskę jest absolutnie nieuprawnione. Taki był właśnie przekaz UB, którego funkcjonariusze przedstawiali AK-owców jako pospolitych bandytów – mówi nam dr Wojciech Frazik.

Represje

Po akcji na KKO w Myślenicach doszło do aresztowań – do więzienia trafił m.in. Henryk Stachowski. Po brutalnym śledztwie ( był m.in. bity i przetrzymywany w karcerze wypełnionym wodą) został skazany na 5 lat więzienia i osadzony w więzieniu św Michała w Krakowie. ( kare później zamieniono na trzy lata więzienia)

18 sierpnia 1946 roku z więzienia udało się uciec blisko 60 więźniom – głównie żołnierzom AK. Dzień po napadzie „Dziennik Polski” podał, że doszło do „ucieczki kilkunastu więźniów kryminalnych” co było kompletną bzdurą. Organizatorem ucieczki był Bolesław Pronobis ps. „Ikar”, żołnierz AK i Narodowych Sił Zbrojnych.

W aktach IPN dotyczących Henryka Stachowskiego dokumenty w jednym z tomów dotyczą głównie ucieczki z więzienia s. Michała. Henryk Stachowski i 8 innych osób zostało oskarżonych o „napad na więzienie” - jak to przedstawiała komunistyczna władza. Na karę śmieci zostali skazani: Mieczysław Adamiec ( wyrok wykonano) , Zdzisław Sojka ( zamieniono na 10 lat więzienia a po złagodzeniu kay – na 5 lat) i Henryk Schmidt ( karę zamieniono na 15 lat więzienia, którą złagodzono na 10 lat ); Stanisław Kramar i Franciszek Dziedzic – zostali skazani na 10 lat więzienia, Eugeniusz Wojcieszak i Antoni Prorok – na pięć lat więzienia zaś Henryk Stachowski – na trzy lata więzienia.

Wykop Skomentuj58
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka