Blog
A rzeka płynie
dunajec
dunajec wędrujący po górach
0 obserwujących 103 notki 105839 odsłon
dunajec, 23 kwietnia 2016 r.

„Dusza z ciała wyleciała”. Rozmowy o śmierci i nie tylko z o. Leonem Knabitem

Zaskakująco mała książeczka,  o temacie tak zasadniczym dla każdego z nas napisana jest w formie ciepłej, bezpośredniej rozmowy.  Tytuł kojarzył mi się początkowo z „Bar-do”, tybetańską księgą umarłych, ale skojarzenie okazało się zupełnie nie trafione. Żadnych szczegółów technicznych, zero informacji o masażu zatok tętnic szyjnych… po prostu szczera rozmowa o problemach współczesnych, wielkich postaciach, kwestiach wiary i sprawach ważnych osobiście, w formie dostępnej nam wszystkim.

 Jeśli miałbym się bawić skojarzeniami, to myśli autorów tej książki , w większości fruną w górę z radością, jak ptaszki Św. Franciszka.  Nie chodzi mi o anegdoty, czy powiedzonka  o. Leona, które co prawda są piękne same w sobie: „Szlag pobożny człowieka trafia”, ale nie one są treścią. Chodzi o myśli, właściwie tematy medytacyjne, które brzmią, jak katolicki „odgłos klaśnięcia jedną dłonią”, czyli rozbijają schemat poznawczy: z reguły Św. Benedykta, patrona dobrej śmierci: „Śmierć miej zawsze w podejrzeniu”.

Po przeczytaniu notki o współautorze, rozmówcy o. Leona miałem obawy, że o. Leon dał się podpuścić, że może to być jedna z „tych głębokich” książek nurtu wydawniczego  Agory, napisana przez jednego z autorów związanych lub wywodzących się ze środowisk „Gazety wyborczej”.  Ich  zakrzywienia ideologiczno-światopoglądowe drażnią i odrzucają mnie od lektury „na pole”  już po pierwszych rozdziałach. Na szczęście nie mam odrzutu. Kluczem tej książki  była chyba prostota i poczucie humoru.

Książeczka przemawia też świadectwem miejsca, zdjęciami okolic Tyńca, dzięki czarno-białym fotografiom Adama Golca. Rzec można hołd miejsca na tle wieczności, namalowany w dobrym stylu Bułhaka, czyli z dystansem uczestniczącym,  z miłością i zadumą.

Książka napisana można rzec, w formie nawiązującej do dialogu platońskiego. Przeczytałem ją z wielką ciekowością … szybko, co nie znaczy pobieżnie. Wiele myśli o. Knabita, myśli ludzkich pozostaje w pamięci, ale co wydaje mi się ważniejsze zostaje wrażenie pokory zakonnika, który mówi „Nie wiem, dlaczego Bóg tak działał”, w odniesieniu do tak fundamentalnej Starego Testamentu, jak gotowość Abrahama do złożenia swojego syna w ofierze. Przyznanie „nie wiem dlaczego”, nie ma nic wspólnego z brakiem wiary, przeciwnie, szukamy odpowiedzi mając nadzieję, bo : „Miłosierdzie może zniszczyć zło w człowieku”.  

Zdanie klucz, który umysł zamknięty otwiera lepiej, niż krzyk tych którzy krzyczą o sobie, że wiedzą. Dla tych, którzy wierzą,  wyzwaniem i próbą jest modlitwa „Marana Tha”, a szansą spełnienia jest „ ciała zmartchwywstanie, żywot wieczny. Amen”. Pax!

 

Opublikowano: 23.04.2016 23:05.
Autor: dunajec
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Pisanie na blogu ma swój cel doraźny, a i kontekst sytuacyjny. Może wynikać z potrzeby refleksji lub chęci dzielenia się informacją, ale ja traktuję to również jako formę autoterapii (czasem zabawną).

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • A w górach nie pada:) Pozdrawiam karpacko!
  • Łowcy Burz napisali, że ostrzegali... Naczelnik ZHR i odezwa do Pana Boga... I jak zwykle bicie...
  • Jarek D?

Tematy w dziale