Powściągliwy Dynamitard
Any writard who writes dynamitard shall find in me a never-resting fightard
15 obserwujących
64 notki
100k odsłon
  718   3

Instytut Demografii, czyli kosztowny pomnik niemocy.

Rząd powołuje Instytut Demografii i Rodziny, ale pomoże to urodzić dzieci tylko zatrudnionym tam kochankom. Demografia jest dużo bardziej skomplikowanym procesem, i wiara, że wszystkiemu winna pigułka i rewolucja seksualna 1968r to mit

Aborcja to jest mit zarówno prawicowy jak i lewicowy. Bo choć wiemy z historii Rumunii, że nagłe totalne zdelegalizowanie aborcji działa tylko na chwilę (a dokładniej na te dzieci które już są w fazie rozwoju płodowego) i kobiety bardzo szybko przestawiają się na inne metody zapobiegania ciąży, to niektórzy ciągle wierzą, że gdy w Polsce zakażemy tych ostatnich legalnych 600 aborcji rocznie to z tego urodzi się przynajmniej 100 tysięcy dzieci. Z resztą, w drugą stronę, lewica też chętnie gra aborcją, że jej niedostępność zniechęca kobiety do ciąży - dysfunkcyjna służba zdrowia owszem zniechęca, ale nie sama dostępność/niedostępność aborcji, która ani nie jest główną przyczyną powikłań dla kobiet w ciąży, ani ich głównym zmartwieniem.

Z resztą tak samo lewica i prawica myli się w kwestii roli wyzwolenia kobiet na dzietność: bo gdy bo gdy patrzymy na  kraje o podobnym poziomie rozwoju, np. Francja vs Korea czy Japonia vs Nowa Zelandia to kraje bardziej konserwatywne (Japonia, Korea) mają mniejszą dzietność. Przykłady w drugą stronę też się znajdzie.

Także kolejny lewicowy fetysz, czyli żłobki, przedszkola i zasiłki nie zawsze się przekładają na liczniejsze potomstwo.: socjalna Francja, Szwecja mają się dobrze, ale rządząca przez lewicę Hiszpania wypada gorzej niż Polska (1.44), która z resztą wypada podobnie co reżimowa Białoruś (1.45) ale gorzej niż Czechy (1.7). Zaś antyrodzinna Anglia ma się lepiej od Norwegii, Niemiec czy Finlandii.

III Ludzie pracy

W 1992 r Gary Becker dostał Nagrodę Nobla z ekonomii między innymi za pokazanie, iż ludzie kalkulują podświadomie, nawet jak wydaje im się, że tego nie robią. Stąd powinno być jasne, że spadająca dzietność krajów rozwiniętych nie jest konsekwencją jakiś dramatycznych przemian obyczajowych inspirowanych Netflixem, ale tym samym egoizmem, który motywuje ludzi w krajach trzeciego świata do posiadania stada potomstwa: po prostu w krajach rozwiniętych dzieci są głównie kosztem a w krajach biednych są kapitałem.

Owszem, jest jeden kraj który wbrew swojej zamożności, urbanizacji, uprzemysłowieniu etc ma dużą i rosnącą dzietność, czyli Izrael. Ale wyjaśnienie tego fenomenu i zrozumienie, czego możemy się od nich nauczyć, a co i tak nie zadziała to temat na osobny artykuł (imigracja, finanse, wojna, kultura, polityka wewnętrzna etc).

W reszcie naszego Zachodu, choć trąbi się o problemach z niską dzietnością, to działania mają charakter raczej nieskuteczny i pozorny. Bo tak naprawdę z punktu widzenia aparatu państwowego, nie są potrzebne dzieci, ani imigranci, ani emeryci etc etc. Potrzebni są młodzi, zdrowi, fachowcy do przemysłu. Dzieci trzeba kształcić ćwierć wieku i tak większość z nich wybiera jakieś nietechniczne kierunki. Na świecie są miliardy ludzi którzy w nowoczesnej fabryce są piątym kołem u wozu: nawet jak nie są leniwi i nie mają dwóch lewych rąk, to brakuje im inteligencji oraz doświadczenia. Na tym polega paradoks: wraz z rozwojem przemysłu spada dzietność i jednocześnie potrzebujemy coraz więcej coraz bardziej kompetentnych fachowców by to wszystko się kręciło.

Nie przypominam sobie, by państwa Zachodu musiały jakoś specjalne namawiać ludzi by uciekali przed inflacja ze swoimi oszczędnościami w nieruchomości – wprost przeciwnie – ludzie na potęgę kombinują jak mogą by brać kredyt i kupić sobie upragnione mieszkanie. Więc odwrócić trend demograficzny jest „bardzo prosto” i nie wymaga to żadnego kultywowania cnót niewieścich: wystarczy, że zwroty z dzieci będą większe niż z nieruchomości pod wynajem i będziemy mieć boom demograficzny.

Oczywiście to rada z serii, że nawet jakbyśmy wiedzieli, jak odmienić ten balans w teorii (ja nie wiem), to nie ma żadnej siły politycznej by zrealizować to w praktyce.

Stąd grilluję tu głównie konserwatystów, bo gdy dla naszej prawicy lekarstwem na wszystkie kłopoty jest kontrrewolucja: zawsze winny jest albo socjalizm albo rozpasanie obyczajowe. takie myślenie świadczy o niezrozumieniu rzeczywistości i skutkuje przepalaniem kapitału politycznego na wprowadzanie takich błędnych recept w życie. No ale kiedy prawica jest grupą rekonstrukcyjną bajek Disneya i hollywoodzkiej, imperialnej propagandy z czasów zimnej wojny, to nie ma się co dziwić. A wystarczy poczytać trochę gazet sprzed wojny, prześledzić w księgach parafialnych, ile było nieślubnych dzieci i nagle okazuje się, że nasze babcie o bardzo wielu rzeczach nam nie mówiły. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to odwrócenie trendu demograficznego po wojnie było przyczyną rewolucji seksualnej 1968 a nie odwrotnie.

Ciąg dalszy nastąpi (o Izraelu; kobietach, mężczyznach i rynku matrymonialnym).

Materiały / Do poczytania

1.       Ariegarda Łacińska: https://www.facebook.com/Ariergarda-%C5%81aci%C5%84ska-901789176518636
2.       Hans Rosling „Factfulness” https://www.youtube.com/watch?v=fTznEIZRkLg
3.       Stefan Bratkowski “Powrót do nowej przeszłości” w szczególności, gdy opisuje kryzys demograficzny Imperium Rzymskiego za czasów Oktawiana Augusta. Jeśli nam się wydaje, że narzekanie na feministki to coś nowego:) https://lubimyczytac.pl/ksiazka/64950/podroz-do-nowej-przeszlosci
4.       Skandale obyczajowe z Galicji sprzed ponad 100 lat wyłapane przez Annę Ochab-Marcinek jako #DawneLepszeCzasy https://www.facebook.com/hashtag/dawnelepszeczasy
5.       Dane demograficzne Banku Światowego: https://data.worldbank.org/indicator/SP.DYN.TFRT.IN?locations=PL
6.       Historyczne dane demograficzne © Statista: https://www.statista.com/statistics/1033939/fertility-rate-poland-1800-2020/
7.       Różne publikacje na temat sytuacji demograficznej w Izrealu podzielone na Haredi i non-religious
8. Teksty Patrycji Wieczorkiewicz z Krytyki Politycznej o “incelach” oraz “przegrywach” https://krytykapolityczna.pl/kraj/incele-i-przegrywi-cierpia-patrycja-wieczorkiewicz/
9. Analiza Klubu Jagiellońskiego o przykładach systemowej dyskryminacji mężczyzn: https://klubjagiellonski.pl/2021/09/23/od-nierownosci-do-niezrozumienia-mezczyzni-kobiety-i-kryzys-relacyjnosci/
10. “To nie jest kraj dla młodych mężczyzn” Jakuba Chabika i jego inne teksty: https://www.facebook.com/notes/379826169806351/
11. Aborcja jako metoda antykoncepcji: Sex education and contraception do not reduce abortion rates | Health | The Guardian



Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo